27 obserwujących
223 notki
363k odsłony
2668 odsłon

Covid-19. A więc wojna mości panowie i panie

Wykop Skomentuj85

Tak na marginesie, historia z prof. Czarnkiem, to jakaś uwspółcześniona bajka o Czerwonym Kapturku, który szedł do babci z koszyczkiem pełnym wiktuałów. Jak widzimy ciągle w tej opowieści występuje wilk. Kusi Kapturka, zwodzi go, kieruje go okrężną drogą, aby tylko napchać sobie brzuszek. Załatwić te swoje małe interesiki. Tym wilkiem a raczej stadem wilków, są także wszyscy ci, którzy zwodzą nas na jakieś marginalne tematy. Trzepią ten „ pudelkowy” temat, gdy tymczasem unika nam prawdziwe zagrożenie. Prawdziwy wilk i prawdziwy ciemny las.

Lecz inne cywilizacje, w tym Chiny nie pozwalają sobie na taki luksus gadania o niczym. Utraty energii w sporach, które prowadzą donikąd. Do roztrząsań problemów, które są emanacją naszego indywidualizmu, żeby nie powiedzieć – ciasnego egoizmu lub po prostu głupoty. Także takim pseudo tematem, jest ów temat maseczek. Nosić? Nie nosić? Kto nosi? Lub kto nie nosi? POLSKA. MASECZKA 2020. Takie sympozjum polecam tęgim głową z Konfederacji.

Gdy w tym czasie gubi się sens podstawowy. Tym sensem jest nie tylko to jak przeżyć czas pandemii, a może nawet czas wojny? Lecz problem podstawowym jest pytanie, jaka będzie ta NOWA CYWILIZACJA post pandemiczna?

Czy odpowiedzią na to jest absolutne oddanie się państwu? Zgoda na wszechobecną cybernetyczną inwigilacje? Zgodę na śledzenie każdego naszego kroku i decyzji? Jesteśmy wtedy wpisani w siatkę wzajemnych społecznych relacji, lecz te relacje są państwowo-widoczne. Oceniane. Punktowane. W Singapurze są śmietniki z kamerami rozpoznającymi nasze twarze, i jeżeli wrzucimy „ Plastyk” do „ Bio”, to wtedy dostaniemy punkty karne. Oto Nowy Świat. Świat tyleż nowoczesny, ekologiczny, co i przerażający.

Ale z drugiej strony musimy oddać państwu, naszej społeczności, w której żyjemy jakiś fragment naszej wolności. Musimy zgodzić się na nowy zapis umowy społecznej. Przecież nasza egzystencja, nasza wolność, istnieje o tyle, o ile istnieje społeczność. A także państwo. Tym bardziej ów postulat jakże ważny jest dla narodu polskiego, żyjącego w tym a nie innym miejscu Europy.

Jak ową nowa umowę społeczną opisać? Ów stan równowagi pomiędzy tym co państwowe a tym co indywidualne. Myślę, że to jedno z najpilniejszych zadań dla tych wszystkich, którzy zajmują się myślą społeczną. Nowe czasy, być może czasy wojny z wirusem, albo z kimś jeszcze gorszym, czekają na nowe wyzwania. Nowe idee...

Tym bardziej, że trwa już wojna mości panowie i panie. Wojna! A więc wojna!

Wojna o Nowy Świat. A może tej wojny nie ma? To tylko urojenia w mojej głowie. Zresztą zawsze w trakcie pandemii pojawiają się wirusy, których nie widać i urojenia, które widać.

Czy właśnie tak jest? Tego nie wiem. Ale być może należy już tak żyć, jakby nie były to urojenia?

Tak żyć? Czyli jak?

Chyba zbyt wiele pytań jak na jeden wieczór.


Wykop Skomentuj85
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości