41 obserwujących
300 notek
496k odsłon
  2429   7

Triumf i wola narodu polskiego

prawo cytatu
prawo cytatu

Podnoszą się coraz bardziej krytyczne głosy w sprawie polskiej pomocy dla Ukrainy. Pomocy rozumianej, jako pomoc humanitarna, pomoc wobec uchodźców. Ale także krytykuje wszelkie działania polityczne polskiego rządu wobec rosyjskiej agresji. Z pobieżnej analizy rozmaitych tekstów wynika, że ta krytyka płynie przede wszystkim z dwóch środowisk.

- Pierwsze środowisko, to zaciekli przeciwnicy PISu. Szczególnie wywodzące się z opozycji totalnej. Czujący, że PIS wzmocni swoją władze na zasadzie gromadzenia się Polaków wokół jednej flagi. Woleliby oni dalej międlić takie tematy jak – praworządność, strefy wolne od LGBT, i inne tematy zbliżone do tzw. neomarksizmu. Ich sukcesem byłoby wyłączenie na pstryk Turowa, zapaść energetyczna, a potem powrót Tuska do władzy. Spodziewano się także na wiosnę wybory, a tu pech. Putin wytoczył działa.

- Drugie środowisko to wszelkiej maści narodowcy, dla których obraz Ukrainy nie wiele różni się od obrazu Ukrainy, jaki ukazany jest w mediach kremlowskich. A więc Ukraińcy to banderowcy, faszyści, a rządzi tym niby – narodem, Żyd, a w dodatku komik. Jednym słowem – tragedia. W dodatku uważają oni, że to wszystko to, międzynarodowy spisek, i w najbliższym czasie przeniosą Tel Awiw do Lwowa. To jest ten chytry plan. Spisek. Wcześniej była pandemia, lipny wirus, dyktatura sanitaryzmu, a dziś mamy pseudo wojnę, od której najlepiej trzymać się z daleka. W wersji łagodnej, to filozofia „ moja chata z skraja” i to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą jest tylko zawracanie głowy. Paradoksalnie, owi narodowcy nie widzą narodu, nie czują go, widzą tylko swoje obsesje. Widzą drzewo a nie widzą lasu.

NARÓD POLSKI

Istnieją dziesiątki a może i setki definicji narodu. Rozpatruje się w tych definicjach rozmaite aspekty, od językowych, kulturowych, aż po socjologiczne. Jednakże każda definicja ma tą wadę, że opisując zarazem z a t r z y m u j e. Tak jak motyla najłatwiej zobaczyć i opisać w gablotce. Martwego i przyszpilonego.

Jednakże motyl najpiękniejszy jest nie w gablocie, lecz w locie. Przepraszam za to uniesienie. Ale czuje, że polski naród, dziś, jest niczym ten fruwający motyl. Jego piękność, to ta wielka pomoc i empatia wobec narodu ukraińskiego. Tak, samorząd pomaga. Wiele instytucji pomaga. W końcu i państwo wdraża środki pomocowe i socjalne. Ale najwięcej pomagają zwykli ludzi. Zwykli Polacy, którzy jak się okazało, nie są tacy zwykli.

Tak, naród, nie może być czymś zastygłym. Niczym ów motyl w gablotce Naród powstaje w ruchu, w działaniu. Oczywiście, to poryw serca, i zapewne niedługo wielu z nas będzie już owym porywem zmęczonych. Pojawi się także wiele problemów. Na rynku pracy, czy w służbie zdrowia.

Lecz to, co się już wydarzyło, przejdzie do naszej narodowej mitologii. Triumfu i woli, i nie wstydźmy się tych słów.

Kiedyś tak nie pomagaliśmy. Nie pomagaliśmy uchodźcą podsyłanym nam przez Bruksele, a potem przez Łukaszenkę, co było jak najbardziej normalne. Ponieważ nasz naród/ lud, czuł, że to jakaś etyczna fałszywka. Moralny szantaż. Lecz kiedy przyszła godzina próby, i kiedy pomoc była konieczna, i naturalna, to Polacy stanęli na wysokości zadania.

Skąd tyle empatii, tyle współczucia? Nie wiem... Może to jakaś pamięć historyczna z czasów 2WS, Może to jakiś pierwiastek chrześcijaństwa? Który każdy z nas nosi, nawet jak nie chodzi do kościoła? A może to jakaś solidarność słowiańska? A zarazem sprzeciw wobec bestii słowiańskiej ze wschodu? A może to echo owej solidarności z końca komunizmu w Polsce?

Nie wiem... Jednakże już teraz, wszystkim, należą się podziękowania. Tak, na marginesie, naszemu – dziękuje, bliżej jest do ukraińskiego –Дякую (Dyakooyo), niż do rosyjskiego – Спасибо (Spasibo)

MYŚL POLITYCZNA/ PLAN POLITYCZNY

No dobra... Starczy. Przecież samym uniesieniem naród nie żyje. To tylko romantyczne słówka. Dobrze być moralnym mocarstwem, ale jeszcze lepiej być średnim europejskim państwem z silną gospodarką i bezpiecznymi granicami. To wszystko prawda. Lecz sytuacja jest, jaka jest. Bestia ze wschodu obudziła się i zaraz może być tak, że nie będziemy średnim europejskim państwem. O silnej gospodarce i bezpiecznych granicach. To zagrożenie jest realne, tym bardziej, że Polska nie leży na zachód od Odry, ani tym bardziej na Madagaskarze...

Dlatego musimy mieć PLAN POLITYCZNY. I ten plan nie może ograniczyć się tylko do wysłania 5000 hełmów. A nawet do pomocy humanitarnej. Ponieważ wojna na Ukrainie jest także naszą wojną. To, co dziś wydarzy się na Ukrainie będzie miało wpływ na geopolityczną sytuacje Polski, i to na wiele pokoleń. To jest aż nadto oczywiste.

Lecz dobrze jeszcze raz to sobie uświadomić.

Czy koncepcja MISJI HUMANITARNEJ, a więc planu pomocy dla Ukrainy poprzez wprowadzenie tam wojski NATO i innych, ma szanse powodzenia? Wydaje się, że teraz raczej nie. Tym bardziej, że USA dystansuje się od tego pomysłu. Po prostu – boją się eskalacji. Być może taki plan ma szanse na zaistnieje po zakończeniu wojny? Tylko wtedy, jako misja ONZ... ( zgoda Rady Bezpieczeństwa ONZ, a więc także Rosji putinowskiej)

Lubię to! Skomentuj45 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka