Średnia cena diesla w USA po ataku na Iran wzrosła o około 60 proc. Donald Trump twierdzi jednak, że sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ma wpływu na ceny, a przyczyną są ataki Ukrainy na rafinerie w Rosji.
W niedzielę 13 września Donald Trump obarczył Ukrainę winą za rosnące ceny oleju napędowego na świecie. Jak stwierdził, wzrost cen nie wynika z sytuacji na Bliskim Wschodzie
Jak stwierdził Donald Trump podczas wizyty w Irlandii na turnieju golfowym Irish Open, ukraińskie ataki na rafinerie w Rosji szkodzą światu, a globalny niedobór paliwa „nie wynika z sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale z tego, co dzieje się w Rosji i na Ukrainie”. „Pan Zełenski musi zrobić jedną rzecz: musi przestać niszczyć zapasy oleju napędowego w Rosji” – powiedział Trump dziennikarzom.
Jeżeli jest winna Ukraina to i także Polska, bo wspiera Ukrainę. To chyba oczywiste.
Ukraińskie drony uderzyły w rafinerię i magazyn paliw w Sławiańsku nad Kubaniem w Rosji, doprowadzając do uszkodzenia dwóch zbiorników. Tym samym Ukraińcy zignorowali apel Donalda Trumpa, który nalegał, by zaprzestali ostrzeliwania rosyjskich zakładów przetwórstwa ropy.
no to będziecie mieć paliwo po 12zł i inflację 10%



Komentarze
Pokaż komentarze (3)