Przejrzałem przepisy Konstytucji oraz ustaw odnoszących się do tematu. Wynika z nich jasno, że premier nie jest związany żadnym terminem, w którym musi swój podpis złożyć. Tak więc (o ile PDT nie gra w jakąś nazbyt skomplikowaną grę, której nikt ze śmiertelników nie przeniknie) można z tym zwlekać w nieskończoność. Sytuacja jest o tyle zabawna, że wszyscy ludzie prezydenta (hmmm ... brzmi jakoś znajomo) nie mogą za bardzo nalegać i pospieszać premiera ponieważ ich własny szef stosował tą metodę nagminnie (podpis pod nominacjami oficerskimi w kontrwywiadzie) oraz stosuje ją także w chwili obecnej, bo "wisi" cały czas kwestia jego aprobaty powołania czterech sędziów do TK. Niepodpisywanie decyzji Nawrockiego o odebraniu Orderu daje premierowi same plusy. I jest wyjściem najbardziej oczywistym.
I to już wszystko, dziękuję.
thx


Komentarze
Pokaż komentarze (108)