W publicznym szpitalu, bez kolejki, bez zgody na zabieg i bez dokumentacji. Tak miała być operowana osoba z najbliższej rodziny senatora KO Tomasza Lenza. Anestezjolog, żeby zabieg przeprowadzić, opuścił dyżur na intensywnej terapii. Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim nie wyklucza, że po zakończeniu postępowania w placówce poinformuje odpowiednie instytucje. W tym organy ścigania.
Rozchodzi się wieść: przyjechał senator Tomasz Lenz z członkiem rodziny. Wchodzą do środka.
Wizyta stałaby się pewnie chwilową ciekawostką, gdyby nie fakt, że Lenz z bliskim nie idą na izbę przyjęć, jak pozostali pacjenci. Kierują się do głównego wejścia, a stamtąd do pokoju zabiegowego na oddziale chirurgii.
- Pacjent powinien trafić na izbę, potem być przyjęty na oddział i dopiero do pokoju zabiegowego. Zwykli ludzie czekają w kolejce, a ci weszli jak do siebie - mówi nam pracownik szpitala, który zgłosił się do nas z prośbą o zbadanie sprawy.
https://wiadomosci.wp.pl/publiczny-szpital-prywatny-zabieg-krewnego-senatora-ko-7271253874186432a
Można rzec,wszystkie zwierzęta są równe ale te z KO są równiejsze!
Wysokie standardy!
heheheheh


Komentarze
Pokaż komentarze (10)