Szpitalny Oddział Ratunkowy jak nazwa wskazuje służy do ratowania ludzi w przypadkach nagłych,niespodziewanych, typu wypadki,utrata przytomności inne nagłe zdarzenie.
On nie służy w założeniu ludziom z chorobami typu przeziębienie,katar,ból głowy,złe samopoczucie,do tego służy POZ czyli Podstawowa Opieka Zdrowotna!
POZ w obecnej formule,czyli nocnej i świątecznej pomocy istnieje już zdaje się od czasów minister Kopacz,jest czynny 7 dni w tygodniu przez 24 godz. na dobę.
POZ ma dysponować karetką przewozową i udzielać także pomocy u pacjenta w domu,jako wizyta domowa,to z kolei miało odciążyć pogotowie.
To rozwiązanie w założeniu miało rozładować kolejki na SOR lub szpitalnych izbach przyjęć!
Czemu po tylu latach ludzie z katarem pchają się na SOR a potem mają pretensje ,że czekali 10 godz.?
Nie wiem,zwłaszcza,że w takiej sprawie na POZ zostaliby załatwieni w godzinę.
Może to wina usytuowania POZ? Bo w moim szpitalu POZ i SOR po sąsiedzku,pielęgniarka na SOR pyta przybyłych w jakiej sprawie i jak sprawa błaha odsyła na POZ,bywa też odwrotnie,jak lekarz POZ ma podejrzenie czegoś cięższego kieruje na SOR.
Ale jeżeli POZ oddalony od SOR o kilometry to nieświadome ludzie pchają się na te SOR co to mają obsługiwać wypadki i ciężkie przypadki?
SOR-pękają w szwach a na POZ luzik?
Bo tak szczerze pisząc,panią Kopacz doceniam za te POZ ale falstart był na starcie,brak powszechnej informacji i kurioza,na ten przykład POZ dla Radomia był w Pionkach! Bo ten w Pionkach wygrał konkurs w NFZ! A gdzie był rozum u urzędników NFZ no i czy mieli mapę?
I na koniec,kiedyś pomoc nagła była na pogotowiu,czyli w siedzibie pogotowia,znam przypadki,że starsi ludzie nawykowo idą lub jadą do siedziby pogotowia,choć tam od dawna nie ma pomocy.
Podsumowując,wszystko jest tylko informacji nie ma!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)