49 obserwujących
196 notek
649k odsłon
  1485   0

Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna - luty 1944

Lubelszczyzna:
7.02.1944 r. w trakcie walki oddziału BCh „Rysia” z pacyfikującymi kolonię Małków Kozakami i ukraińskimi policjantami w służbie niemieckiej, wroga wsparł pododdział USN (UPA) z sąsiedniej ukraińskiej wsi o tej samej nazwie. Po odparciu własowców i policjantów, kontratak BCh obrócił się przeciwko upowcom. Rozproszono ich a część wsi Małków spalono.
11.02.1944 – w zasadzce plutonu BCh w Wereszynie (pow. Hrubieszów) zginęło 4 policjantów ukraińskich i 1 Niemiec.
13.02.1944 – ponowne odparcie przez oddział „Rysia” pacyfikatorów Małkowa. Tym razem była to kompania SS-Galizien.
Po całodniowej (14.02.1944) bitwie oddziałów „Rysia” z Wehrmachtem i żandarmerią niemiecką pod Zabłociem, pobitym i wycofującym się Niemcom przyszli z pomocą członkowie SKW (chłopskie bojówki wspierające UPA) z Szychowic oraz stacjonujący tam pododdział SS-Galizien. Bitwa pod Zabłociem pokrzyżowała zamiar „Rysia” ataku na posterunek policji ukraińskiej w Sahryniu.
18.02.1944 pluton AK wraz z batalionem partyzantów sowieckich przepędził z Tarnogrodu (pow. Biłgoraj) żandarmerię niemiecką, policję ukraińską oraz 100-osobowy oddział ukraińskiego Sicherdienst (tzw. darmochwalców).
W nocy z 16 na 17.02.1944 w odwecie za mord USN (UPA) we wsi Prehoryłe, oddział „Rysia” spalił nie zniszczone jeszcze ukraińskie domy w Małkowie.
28.02.1944 r. w odpowiedzi na coraz częstsze rzezie UPA, oddziały AK obwodu tomaszowskiego zaatakowały i zdobyły wsie Kościaszyn i Liski, będące silnymi stanicami banderowców. Miejscowości częściowo spaliły się, czy też może raczej – zostały spalone.

W przeciwieństwie do wycofanej postawy lwowskiej AK, zamojskie podziemie postanowiło aktywnie podejść do ochrony ludności polskiej przed eksterminacją. Wydano rozkazy ewakuacji cywilów z zagrożonych terenów oraz o przygotowaniu przeciwuderzenia.

W dostępnej mi literaturze brak danych, które pozwoliłyby oszacować straty ukraińskie wynikające z ww. walk i odwetów.

Relacje OUN-UPA z Niemcami:

W lutym 1944r. nie odnotowano żadnych starć nacjonalistów ukraińskich z Niemcami. Trwał między nimi nieformalny rozejm. Np. dowódcę upowskiego oddziału stacjonującego we wsi Sokole (Tarnopolskie), dokonującego napadów po obu stronach Bugu, widziano kilkakrotnie u Kreishauptmanna w Kamionce Strumiłowej. Natomiast w Firlejowie (Stanisławowskie) podczas akcji eksterminacji Polaków, w ręce UPA wpadły dwa przejeżdżające samochody z niemieckimi żołnierzami. Rozbrojono ich, niektórych nawet pobito, ale wszystkich puszczono wolno.

Jak widać, na terenach objętych ludobójstwem na Polakach, OUN-UPA nie prowadziła żadnej “walki narodowowyzwoleńczej”.

Walki OUN-UPA z Sowietami

Kontynuowano drobne lecz liczne ataki na tyły wojsk sowieckich. Mogło w nich zginąć do 300 żołnierzy Armii Czerwonej. Do najbardziej głośnych epizodów należy zasadzka UPA na kolumnę furmanek z wojskowym zaopatrzeniem (29.02.1944), w którą przypadkowo wpadł również samochód dowódcy 1 Frontu Ukraińskiego gen. Nikołaja Watutina. Generał został ranny i ostatecznie zmarł w nocy z 14 na 15.04.1944r. w kijowskim szpitalu.
W lutym 1944 miało miejsce sześć ataków UPA na tzw. rajcentry (rejonowe centra nowo zakładanej władzy sowieckiej).

Inne wydarzenia godne uwagi:

W lutym 1944r. OUN Melnyka wydała odezwę oskarżającą banderowców o prowokowanie Niemców, skrytobójstwa polityczne, stosowanie ucisku większego niż Niemcy i bolszewicy, oraz o rozpoczęcie bezsensownej ich zdaniem, antypolskiej akcji.

W lutym 1944r. banderowcy uprowadzili dwóch lekarzy niemieckich. Gdy Niemcy zagrozili rozstrzelaniem 100 chłopów ze wsi Czercze (pow. Rohatyn, Stanisławowskie), lekarzy wypuszczono. Okazało się, że w upowskich bunkrach byli wykorzystywani do leczenia rannych.

Na początku lutego we Lwowie doszło do rozmów AK i (prawdopodobnie) Okręgowego Delegata Rządu z przedstawicielami OUN. Podpisano protokół mówiący o potrzebie pokojowego ułożenia stosunków. Jak widać, była to tylko gra pozorów ze strony OUN. Jak pisał w meldunku organizacyjnym nr 240 gen. Komorowski „Lawina”: „Wobec spokojnego zachowania się ludności ukraińskiej w stosunku do Polaków, w przeciwieństwie do masowej rzezi na Wołyniu, Małopolska Wschodnia była nastawiona na rozwiązanie zagadnienia ukraińskiego przez rozładowanie istniejących antagonizmów. W tym podtrzymywały ją kroki Prowidu OUN, poszukującego możliwości porozumienia się z nami. Wobec rozpoczęcia krwawej akcji ukraińskiej przeciwko Polakom, przystąpiła Małopolska Wschodnia do organizowania samoobrony (..).

__________________
Literatura:
J. Markiewicz, „Partyzancki kraj”, Lublin 1980
G. Motyka, “Ukraińska partyzantka 1942-1960”, Warszawa 2006
J. Turowski, „Pożoga. Walki 27 Wołyńskiej Dywizji AK”, Warszawa 1990
S. Jastrzębski, „Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyżnie w latach 1939-1947”, Wrocław 2007
W. Siemaszko, E. Siemaszko, “Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”, Warszawa 2000
H. Komański, S. Siekierka, „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939-1946”. Wrocław 2006.
S. Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki, “Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939-1947”, Wrocław 2006
S. Siekierka, H. Komański, E. Różański, “Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie stanisławowskim 1939-1946”
J.Węgierski, “W lwowskiej Armii Krajowej”, Warszawa 1989
Władysław Filar, Michał Klimecki, Myhajło Szwahulak, „Chronologia wydarzeń na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1939-1945 (projekt)”; w: „Polska-Ukraina trudne pytania”, t. 6, Warszawa 2000

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura