20 obserwujących
439 notek
281k odsłon
323 odsłony

Sobotni wiec we Wrocławiu, "debaty" w telewizjach, parę uwag

Wykop Skomentuj23

Byłem na sobotnim wiecu we Wrocławiu. Kordon Policji oddzielał wiec Dudy od czterech innych manifestacji. Co było znamienne,   kordon stał plecami do zwolenników Prezydenta. Nic dziwnego, przechadzałem się wzdłuż tej , policyjnej ściany w odległości metra od... Tu mam pierwsze skojarzenie  i będzie ono ostatnim, bowiem czułem się, jak w alejce w zoologu, gdzie za kratami oszalałe zwierzęta gryzą pręty swoich klatek.  Histeria, wrzaski, gwizd, obelgi, pogarda i wreszcie zwykłe zdziczenie. Gdyby ktoś z nich, przeszedł ten kordon i zapytał o sens głosowania na obecnego Prezydenta, dostałby racjonalną odpowiedź. Gdybym ja poszedł tam z odwrotnym pytaniem, rozerwaliby mnie na strzępy.

Przechadzałem się więc tą groteskową acz bardzo spokojną  alejką bardzo powoli, z uwagą obserwując to bardzo smutne zjawisko z odległości metra i pomyślałem sobie, kogo w ten sposób można przekonać do swoich racji? Czy ci...czy te stworzenia sądzą, że takim dawaniem oznak biologicznej aktywności ( bo nie potrafię nazwać tego zachowaniem) przekonają i nakłonią ludzi do przyłączenia się do nich?

A po co?? Żeby wyć i ekstatycznie robić z siebie zwierzę?  Żeby tak się upodlić, nie muszę się do nikogo przyłączać, wystarczy wciągnąć parę kresek i popić nalewką...

To była bardzo przygnębiająca konstatacja, przygnębiająca na tyle, że bardzo żałuję, że się tam znalazłem. Co innego, zobaczyć w TV a co innego doświadczyć osobiście. Przykre i jednocześnie jakieś surrealistyczne... I takie , brukające moją pamięć o emocjach, wyrażanych przez tłum w czasach Solidarności.

______________________________________________________________

Kilka uwag o "debatach" w Końskim i Lesznie.

Oglądałem tę z Trzaskowskim. I zrozumiałem dlaczego, wcale nie z tchórzostwa czy braku walorów osobistych,  słabej inteligencji. a może deficytu błyskotliwości Trzaskowski nie stawił się na debatę z Dudą. Wprost przeciwnie. On się tam nie stawił właśnie dlatego, że wszystkie te cechy posiada. I doskonale w związku z tym zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma absolutnie nic do powiedzenia., co znakomicie zaprezentował w Lesznie.

Ten człowiek objawił tak bezdenną pustkę, taki brak wizji, taką miałkość, że chylę mu kapelusz za jego samoświadomość, że jest politycznie zerem absolutnym i nie ma szans nie tylko w konfrontacji z Dudą ale z każdym, choć trochę opierzonym politycznie obywatelem. Widać wyraźnie, że jest z chowu Tuska, jego zadaniem jest...wykonywać zadania, przyjmować zlecenia. Bezwolność doskonała.

Oprócz tego, że nie ma kompletnie nic do powiedzenia, pokazał czym będzie jego, ewentualna prezydentura. Uderzające były jego odpowiedzi na pytania dwóch prawicowych, spośród 19-stu dziennikarzy w ogóle. Jednego wysłał na drzewo mówiąc- dajmy szansę innym, drugiemu - jednak pańską redakcję tu przyjęliśmy. To bardzo ładnie sytuuje rolę i bezstronność pozostałych żurnalistów. Moim zdaniem, bardziej topornie, nie można było ich służalczych zadań zdemaskować

Trzaskowski, prócz tego, że był do bólu pusty, to przede wszystkim porażał nudą. Choć mnie ożywiał znacznie, kiedy deklarował, że on nie będzie, jak Duda, odbierał poleceń od Kaczyńskiego. W związku z tym , znacznie ożywiony byłem właściwie przez cały czas debaty, bowiem kandydat powtarzał swój program nieodbierania telefonu i poleceń od Kaczyńskiego w co trzecim zdaniu - czym, wygłaszając swą obietnicę wyborczą po raz czterdziesty, znudził mnie do reszty.

Nie ma wątpliwości, że program i pomysł Trzaskowskiego na Polskę, to program nieodbierania telefonu od Kaczyńskiego. Tyle, że Prezydent Warszawy nie musi stać się Prezydentem Polski, by go zrealizować. On już to robi bardzo konsekwentnie choćby z tego powodu, że Kaczyński ani nie zamierzał ani nie zamierza kiedykolwiek podnieść słuchawkę telefonu, by tak wizjonerski program Rafała zrujnować


Bardzo racjonalną puentą wygłoszoną przez panią z Końskich pozwolę sobie zakończyć. Pani ta, na pytanie co myśli o nieobecności Trzaskowskiego na debacie, odpowiedziała refleksyjnie - "Zlekceważono nas. Pan Trzaskowski nie chce odpowiadać na nasze, zwykłych ludzi, pytania. To komu chce odpowiadać i na czyje pytania?"

I tak, szara pani z Końskich,  pogrążyła Pana Prezydenta Warszawy.

Jednym zdaniem.

-------------------------

Chociaż......

Pan Rafał  potrafi pogrążyć się sam:

https://www.salon24.pl/u/673527/930524,wizja-warszawy-wedlug-jej-prezydenta

Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka