0 obserwujących
88 notek
53k odsłony
  235   0

Spróbujmy wygrać wojnę z Łukaszenką

Jeśli nie zdiagnozujemy i nie postawimy właściwe problemu, trudno szukać właściwego rozwiązania.

Niestety przegrywamy nową formę wojny

Wszystko co się dzieje  na granicy pomiędzy Polska a Białorusią ma początek w odwetowej agresji Łukaszenki.
Akcja jest skuteczna, wygenerowała sporo problemów dla Polski i Europy począwszy od praw człowieka, procedur prawnych związanych z przyjmowaniem uchodźców na polaryzacji społeczeństwa kończąc.
Działania Łukaszenki nie są improwizacją, niestety wprowadzają na stałe taką formę prowadzenia wojny.

Co dalej?
Stosunkowo łatwo przewidzieć kulminację tych działań.
W niedługim czasie stanie na granicy 5-30 tysięcy "uchodźców" wyposażonych w drabiny i ruszy na polska Straż Graniczną.
Takiej kulminacji można się spodziewać jeszcze przed zimą.
Trudne do wyobrażenia są problemy w czasie i po takim ataku. Co jeśli w zamieszaniu prowokatorzy agresora zabiją kilka osób?

Jak się bronić? Jakimi siłami? 

Żeby przynajmniej próbować uniknąć problemu należałoby, co kilkaset metrów, rozstawić polowe przejścia graniczne, gdzie "uchodźcy" przekazując swoje dane i niezbędne informacje mogliby wystąpić o legalizację potencjalnego wkroczenia do Polski.
Oprócz tego, że dałoby to pewne szanse na zebranie podstawowych danych o armii agresora, to ze 100% skutecznością rozbiłoby narrację V kolumny, co do bezdusznego postępowania polskich władz.
Przy takich przejściach granicznych można by ustawić kontenery, w których, po rejestracji, byłaby dostępna pomoc np. od p. Jachiry, p. Sterczewskiego, a także pakiety informacyjne związane z konsekwencjami nielegalnego przekroczenia granicy. 
Na szybkość procedowania tych wniosków  wpływ miałyby wyłącznie polskie władze - być może wzięłyby pod uwagę, że za jakiś czas, wraz ze zbliżającą się zimą, obecność uchodźców będzie powodować narastające problemy dla Białorusi.

Edukacja - najlepiej wydane pieniądze

W celach edukacyjnych warto pomyśleć o programach w rodzimych językach "uchodźców"  na wzór Radia Wolna Europa wyjaśniających, kto stoi za ich obecnymi programami. 
Można również wejść o poziom wyżej w wykorzystaniu "influencerów", skorzystać z wzorców szczepionkowych i zatrudnić "miejscowych" do opisywania trudnej sytuacji krewnych znad polskiej granicy, ze wskazaniem winnego. Można sobie wyobrazić, ze cześć przebywających w placówkach Straży Granicznej podjęłaby się takich działań - do potencjalnej dyspozycji około 1500 osób.
Może "sojusznicze" wywiady mogłyby nas wspomóc w tych akcjach edukacyjnych?

Starajmy się odrzucić ten granat na stronę przeciwnika

Przynajmniej starajmy się, spróbujmy przejąć inicjatywę.

Chcesz pokoju, szykuj się wojny,  do nowej formuły wojny.


 

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka