Parę szybkich refleksji po lekturze wywiadu przeprowadzonego przez Jacka Nizinkiewicza z p.o. Prezydenta marszałem ...
Rzeczą, która się wybija na plan pierwszy jest nachalne akcentowanie własnej osoby odpytywanego, z dominującym niepodzielnie słowem JA odmienianym przez wszystkie przypadki. Jak dla mnie - niezwykle rażące . Rola prezydenta państwa to rola służebna wobec interesów tego państwa, nie zaś próba wzmacniania jego pozycji poprzez chwalenie własnej (hm...) kariery i wyliczanie jej szczebli. Poza tym - co z tego, że odpytywany wszystkie te szczeble przeszedł? Co za korzyść wypływa z tego dla interesów państwa? Doświadczenie urzędnicze to zaledwie warunek sine qua non i z jego posiadania nic jeszcze nie wynika. Tu tymczasem mamy do czynienia z usiłowaniem uczynienia z megalomanii królowej cnót wszelakich, jakimi powinien odznaczać się prezydent państwa i sformułowania podstawowego argumentu za tym aby oddać na takiego swój głos wyborczy.
Następną kwestią jest usiłowanie uniknięcia odpowiedzi na pytanie jakie są te interesy Polski, które kandydat ma zamiar realizować. No - czyste horrendum! Odpowiedzi odsyłające pytającego, żeby sam sobie sprawdził dlaczego indagowany wygrał w tzw. prawyborach z własnym kolegą partyjnym... - toż to krańcowa arogancja, brak kindersztuby, po prostu - chamska zagrywka. To jest namawianie mnie - prostej obywatelki - do tego abym głosowała "w ciemno", bo i tak nie znam się na niczym tak dobrze jak indagowany.
No i jeszcze na zakończenie refleksja która mówi nie wprost: "jak dobrze, że nie ma już Lecha Kaczyńskiego, sami państwo popatrzcie, Rosja nas teraz o wiele bardziej lubi niż przedtem, wreszcie nie ma przeszkód w zacieśnianiu sąsiedzkich stosunków". Rzec by można: w umacnianiu i rozszerzaniu tradycyjnej przyjaźni polsko-radzieckiej (o pardon! - rosyjskiej). Teraz jeszcze tylko przeprosimy za grypę hiszpankę, co na początku XX w. przetrzebiła szeregi jeńców sowieckich i już interes współczesnej Polski zabezpieczony. Voila.
SKRAJNE OBRZYDLISTWO!!!
Ciekawe jakie też będą odpowiedzi kandydata na pytania zadane przez Aleksandra Ściosa. Czy w ogóle będą??? Bo jak nie, to chyba trzeba będzie złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)