@ogrodniczka : ...policja (z Southhampton) zignorowała obrażenia ofiary...»
Not at all. To był fejk.
Tzn. jedyną 'ofiarą' tej ustawki jest policja Southhampton, która być może odmówiła posłusznego udziału w inscenizacji "starcia" między dwoma agentami wyższej niż oni "służby" typu wojskowego, np. MI5.
Służbiści militarni najwyraźniej postanowili dać policji nauczkę i przedstawili policję — jako nieodpowiedzialnych i nieogarniętych.
Henry czuje się doskonale, po wykonaniu zadania. Kolega Henry'ego, niejaki Digwa, także. Nie wszystko, o czym piszą media, pokazując nam spreparowane obrazki, wydarzyło się.
Southamptonowa awantura to był teatrzyk, odegrany raz dla wzniecenia podziałów społecznych ("dziel i rządź"), a dwa dyscyplinujący policję ("albo się nam zupełnie podporządkujecie, albo my was załatwimy przez massmedialną zmianę wciąż jeszcze powszechnie dobrej opinii o was, czyli unieważnimy waszą dobrą opinię — jest to tzw. "cancelling").
MI5 dyryguje massmediami i tam zatrudnionymi mediotami.
PS
Też się przez moment dałem złapać na mediotyczny lep.
.
Patrz
https://www.salon24.pl/newsroom/notka-komentarze/1511077,henry-nowak-wykrwawil-sie-na-ulicy-trwa-sledztwo-przeciwko-policji#comment-28920153


Komentarze
Pokaż komentarze (10)