Witam. Leżymy i kwiczymy, jako Państwo. Afera taśmowa, która miała powoli się wyciszać, wbrew optymistycznym nastrojom rządzących polityków, nabiera tempa. Zapowiadane są kolejne odcinki tego serialu. Kto wystąpi w rolach głównych? Wtajemniczeni zapewne wiedzą, gorzej z tymi, co mają grzeszki na sumieniu. Oni przeżywają katusze. Czy to będzie o mnie? Może jeszcze nie tym razem? Może jednak nic nie nagrali? I TAK OD PIĄTKU DO PIĄTKU. Proszę powiedzieć, jak ci ludzie mają pracować? Taki stres, ręce się trzęsą, jak podpisywać uzgodnione przy suto zastawianych stolikach „korzystne” umowy.
Dobrze, że chociaż jak na razie prawo po naszej stronie. Każdą wpadkę potrafi wybronić. Ostatnio sprawa renty dla rodziny zamordowanego przez członka PO Cybe. NIE BYŁO NADZWYCZAJNYCH OKOLICZNOŚCI –Tak stwierdził NSA wpisując się w narrację „premiera tysiąclecia i najbardziej czarujących uśmiechów”, że takich morderstw UWAGA było 916 średnio w roku.
PROSZĘ PAŃSTWA LEŻYMY I KWICZYMY. Nie będę używał mocniejszych słów, ponieważ nie chcę, aby odwiedziły mnie jakieś służby, zabrały laptopa. Siedem lat rządów i porobiło się nam, szkoda gadać.
Co spowodowała afera taśmowa? Nasza władzunia usilnie wmawia nam, że nic. Niestety, nic to może w kraju, bo jeszcze trwa u koryta a właściwie tylko i wyłącznie skoncentrowała się na obronie tego koryta. Inaczej postrzegają nas poza granicami. Widoczne są uszczypliwości w stosunku niedawnego kandydata do nagrody Nobla RADKA SIKORSKIEGO. Brak zaproszenia do rozmów o Ukrainie a przecież jeszcze miesiąc temu grał pierwsze skrzypce. Rezygnacja z typowania Go na ministra spraw zagranicznych UE. Wygląda, że zrezygnowano z usług naszego speca od murzyńskości i laski czy łaski jak mówił Mis Kamiński. Merkel w Brukseli omijała jak zadżumionego naszego Premiera. Dołujemy.
Czy jest coś w stanie odwrócić te sytuację? Teoretycznie tak. TAŚMY. TAŚMY. Taśmy na obóz Kaczyńskiego. Trudno uwierzyć, lecz zapewne nasza kochająca pokój władzunia ma takie taśmy. Lecz nie takiego kalibru, jakie odpalono przeciw PO. Ma zapewne kapiszony i to zamoknięte. Dryfujemy. Dryfujemy, jako Państwo w bardzo niebezpiecznym momencie. Dryfujemy, kiedy jak nigdy potrzebna jest silna władza z silnym mandatem społecznym. Ta władza ma to w głębokim poważaniu. Kolesiostwo ponad wszystko. Sitwa ponad wszystko. Nawet teraz, jako opozycja jesteśmy zaskoczeni rozmiarem upadku PAŃSTWA.
Strażnik żyrandola trzyma się Go kurczowo. Na temat wewnętrznej sytuacji ani be ani me. Jemu tylko uroczystości 25lecia w głowie. 25 Lat pchania kraju do ruiny i mamy akademie, okazjonalne spotkania, festyny. Pomyśleć, że na Titanicu orkiestra też grała do końca.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)