Trwa wojna Ukrainy z Rosją.
Byliśmy pierwszymi ( naiwnymi) , którzy ruszyli z pomocą. Realną pomocą, a nie nocnikami nagłownymi made in Germany.
Masa sprzętu, amunicji plus tabuny tzw uchodźców.
Masa kasy.
Żeby usprawiedliwić głupotę władz, zastosowano dwa środki:
Tajemnicę państwową
Propagandowe ogłupianie w mediach.
My do tej pory nie wiemy, ile nas to kosztowało. Raport MON jest utajniony.
Dlaczego?
To proste, oni się boją pociągnięcia do odpowiedzialności.
Wiele " darowizn" było objęte tajemnicą przed własnym narodem.
Sprawy się " sypały" jak Ukraińcy chwalili się tym, co wyłudzili.
Czy były podstawy do takiej bezmyślności?
Nie!
Nikt chyba nie kupi gadki o moralnym obowiązku.
Nie było podstaw do przyjmowania uchodźców i dawania im przywilejów.
Wystarczy zobaczyć na mapie gdzie są obszary działań wojennych i zobaczyć jak wygląda nocne życie na Ukrainie.
Hipokryzja do kwadratu.
Mamy sporo potomków naszych zesłańców w byłych republikach ZRSS, i nie mamy kasy, żeby ich sprowadzić.
Czyżby? Widać, że jak się chce, to można.
Idąc do brzegu.
Wojna się wkrótce skończy i my będziemy jedynymi przegranymi.
Straciliśmy sprzęt, kasę i nic nie zyskamy na odbudowie.
No, może jako nagrodę pocieszenia dostaniemy darmowe bilety do oglądania panteonu ich " bohaterów"
Darzbór.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)