Premier mojego rządu nazwał ludzi, którzy nie płaczą ( tzn wg niego, cieszą się) ze zwycięstwa AfD.
Ponoć, to ostatnie zło, faszyści, zagrożenie dla Polski i całej Europy.
Możliwe, ale nie o to mi chodzi.
Na Ukrainie kult Bandery, UPA i premier ani się nie zająknie.
Wręcz by ścigał wszystkich, którzy to widzą i ośmielą się mówić/pisać.
Czy skoro na Ukrainie widać oznaki odradzania się faszyzmu ( nacjonalizmu) , kult zbrodniarzy to ja mogę nazwać polityków, którzy włażą im w d...
Zdrajcami i idiotami?
Tak tylko pytam, bo nie wiem.
Darzbór.


Komentarze
Pokaż komentarze (54)