Za wolność waszą i naszą!
...
Ten.
No.
A czemu za ich?
Może skupmy się na sobie?
Miałem to napisać już miesiące temu, zainspirowany wpisem globtrotuara.
Wtedy chodziło o Palestynę, za którą to nagle chcieli oddawać życie prawie wszyscy, a wcześniej nie interesował się nią prawie nikt.
Przedtem były inne kraje. Potem były inne kraje.
A teraz jest Wenezuela.
Za którą to...
Dobra.
Wróćmy do początku.
Z całym szacunkiem dla Grzegorza Brauna, którego psychofanem dalej jestem -
a gdyby tak, dla odmiany, skupić się, na sobie?
A nich się zabijają.
A niech naziści walczą z komunistami.
I belzebub tłucze się z molochem.
ICH SPRAWY.
NIE NASZE.
PS. Donald Trump utarł nosa Chinom i Rosji, zabezpieczył USA (Wenezuela to bardzo północna część Ameryki Południowej, jakby ktoś nie jarzył implikacji) i jeszcze zgarnął ropę.
I zajefajnie!
Może Orlen zgarnie kontrakty?
Rzymianie kręcić finansami potrafią ale wydobywać to tak średnio...
Nosacze finanse ogarniają tak średnio ale ogarniać wydobycie/produkcję, wydobywać (do tego potrzebny jest specjalny typ inżynierów i chemików co ogarniają jak to wszystko w skorupie ziemskiej się obraca i w przeciwieństwie do prac w marketingu, nie da się takiej wiedzy nadrobić pochodzeniem...) i pracować jako platformiane kafary to potrafią i lubią...
A wracając do wątku - nie zabił przy tym miliona Wenezuelczyków i nie ściemniał, że chodzi o pokój na świecie. Kudos!
PPS. Panie Braun! Serio chce pan iść w jednym marszu z Tuskiem, Jachirą i oberkomandem Czwartej Unii Europejskiej?! Serio?!
Inne tematy w dziale Polityka