ASTRONOMIA PLASTYCZNA JAKO TECHNIKA W ASTRONOMII
SYNTEZA
W słynnej książce Podwójna helisa z 1968 roku James D. Watson (...), opisuje rzeczywistość ówczesnej nauki. Życie zaczęło imitować sztukę, a to doprawdy działało na wyobraźnię. Sam przeczytałem książkę Watsona jeszcze w szkole i od tego momentu marzyłem o Nagrodzie Nobla i przełomowych odkryciach.
Nick Lane, Największe wynalazki ewolucji
5.1. TRUD(NOŚĆ) ASTRONOMII PLASTYCZNEJ - EGZOLUNARYSTYKA
Bóg jest wyrafinowany, ale nie złośliwy... Astronomię plastyczną czeka cierniowa droga do odkryć...
Jaki jest sens tych twierdzeń?
Przede wszystkim faktem jest to, że tzw. Ziemia Obiecana - druga Ziemia jako egzoksiężyc prawdopodobnie istnieje. Podstawy ku temu zostały odkryte. Są nimi egzoplanety, wokół których najprawdopodobniej krążą egzoksiężyce. Tak więc tzw. drugi brzeg istnieje, ale go nie znaleźliśmy i do niego nie dotarliśmy.
Poza tym droga do niego wiedzie przez dziedziny ścisłe (tzw. science) na czele z matematyką, fizyką i astronomią. Ale nie tylko. Istnieje przecież cała dziedzina - egzolunarystyka, całkowicie poświęcona teorii, odkrywaniu i eksploracji egzoksiężyców. Jest to zarazem "królewska droga" astronomii plastycznej. Egzoksiężyce, tak jak wcześniej egzoplanety, są trudne technicznie do odkrycia - co wskazuje, że egzolunarystyka jest w swojej konstrukcji metodologicznej podobna do egzoplanetologii.
Wreszcie jest trzeci aspekt sprawy - możliwe, że w najbliższych latach nie uda się odkryć egzoksiężyców, jednak to nasze pokolenie kładzie podwaliny ku temu. Znaczne nadzieje można pokładać w nowej generacji teleskopów, zwłaszcza kosmicznych, np. w następcy misji Kepler, satelicie TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite), który będzie mógł badać równie dokładnie i efektywnie co Kepler, jednak całe niebo, nie zaś, jak Kepler, wąski jego wycinek. Duże znaczenie będzie miał też teleskop kosmiczny Jamesa Webba - wszystko to są plany na najbliższe lata.
5.2. ATRONOMIA PLASTYCZNA - NA DRODZE DO SYNTEZY - EGZOLUNARYSTYKA
Astronomia plastyczna jako egzolunarystyka ma charakter wieloaspektowy. Wiąże się z astronomią. Ale czy tylko?
Istnieją tu, najogólniej, trzy rodzaje trudności:
- egzogeologia, czyli w ogóle istnienie egzoksiężyców,
- egzobiologia, czyli istnienie życia na egzoksiężycach,
- egzoastronautyka, czyli astronautyka poza obszarem Układu Słonecznego i jako
podróże międzygwiezdne.
Dwie pierwsze dziedziny to perspektywa, z grubsza biorąc, najbliższych 50 lat. Łączy się to z postępem w obserwacji teleskopowej. Jest to osiągalne w miarę nietrudno i dotyczy wąskiego obszaru nauki i techniki (choć wymaga odrobiny szczęścia). Jednak wszystkie te trzy aspekty łączą się z inżynierią. Szczególnie dotyczy to trzeciego punktu.
Jest to teren czasowy najbliższych 100-200 lat. Obszar ten obejmuje głównie technologię napędów pojazdów kosmicznych (np. jako żagle świetlne - prędkość ok. 0,43c), systemy podtrzymywania życia (można założyć, że będą to statki-arki z własną biosferą, środowiskiem, a nawet klimatem) i terraforming (w najbliższych 100 latach już będziemy mieli pierwsze doświadczenia w tej dziedzinie z Marsem). Jednak ten aspekt jest znacznie szerszy. O co chodzi?
Po zrealizowaniu lotu na Księżyc (w ramach tzw. pierwszej ery kosmicznej - lata 60. i 70.) pojawiła się potrzeba sformułowania nowego długofalowego, trudnego, ambitnego celu-wyzwania. Może nim być właśnie egzoastronautyka - czyli wstępnie poszukiwanie i eksploracja egzoglobów.
Tak jak świat poradził sobie z pierwszą erą kosmiczną (teza), tak - po okresie niejako przyhamowania lotów w kosmos (antyteza; lata 1980-2010) - dojdzie do tworzenia struktur drugiej ery kosmicznej (synteza), z którą świat, jak można zakładać, również sobie poradzi.
Druga era kosmiczna obejmie jako podsumowanie nie tylko astronomię (dwa pierwsze punkty), ale i całą gospodarkę świata - niemal wszystkie obszary przemysłu, rolnictwa, komunikacji, energetyki itd.
I to wszystko musi umieć przedstawić astronomia plastyczna. Stanie się więc ona niejako międzybranżową kuźnią idei nauki i inżynierii, a na pewno ich kroniką.
I tu szczególne miejsce przypadnie egzoastronautyce egzolunarnej.
5.3. ASTRONOMIA PLASTYCZNA - EGZOLUNARYSTYKA A WIARA
Przed kilkoma laty zaproponowano osobę M. Kopernika (twórcy zasady kosmologicznej i prekursora egzoplanetologii) jako kandydata do kanonizacji. Podobnie - wysunięto sugestię, aby Maksymilian Kolbe został patronem astronautów. Z kolei Jan Paweł II stwierdził kiedyś, że Inkwizycja powinna była się uczyć teologii u Galileusza. Takie przykłady można mnożyć.
Chodzi o to, że egzoplanetologia, egzolunarystyka i setiologia są klasycznym przykładem dziedzin, które można darzyć tym, co ludzie wierzący określają łaską. To oczywiście wykracza poza obszar astronomii, astronomii plastycznej i treść powyższego tekstu, jednak na nie również przenosi się dotknięcie wiary i niesprzeczność z nią.
Dlaczego powyższe dziedziny są w zgodzie z chrześcijaństwem?
Astronomia, egzoplanetologia, egzolunarystyka, setiologia, a więc i astronomia plastyczna jako ich przedłużenie, są tu królestwem Ducha na drodze do tego, co Teilhard de Chardin nazywa Punktem Omega.
Tak o tym pisze ks. Roman Rogowski: "Działający jak wicher Duch Święty porywa ludzi na drogi niezwykłe i dziwne, nieznane i zaskakujące. Drogi nie przetarte, które trzeba przetrzeć. Drogi nie odkryte, które trzeba odkryć. Drogi budzące zdziwienie i szok u tych, których wyobraźnia ma wielkość ziarenka grochu. Drogi budzące niezrozumienie i śmiech u tych, których rozum z łatwością mieści się w skorupie orzecha. Poznać drogę, którą Duch Boży chce Cię prowadzić. (...) Inaczej mówiąc uczynić coś wielkiego i niepowtarzalnego ze swoim życiem. Tego chce od Ciebie Duch." (R. E. Rogowski, s. 198 - 199).
Powyższy rysunek autora jako obraz astronomii plastycznej przedstawia powierzchnię, formy życia i przyszłą obecność człowieka na księżycu odkrytej planety pozasłonecznej.
Zmienny, skalisty świat - egzoksiężyc planety HD 82943
Materiały źródłowe:
B. Gomółka, "Św. Maksymilian Maria Kolbe - patron astronautów", "Astronautyka", 2000, nr 4.
L. Randall, "Pukając do nieba bram. Jak fizyka pomaga zrozumieć Wszechświat", Prószyński i S-ka, Warszawa 2013.
R. E. Rogowski, "Teodrama", Wydawnictwo Św. Krzyża, Opole 1992.
A. Woszczyk (oprac.), "Sylwetki Astronomów Polskich XX w.", Wydawnictwo "Dom Organizatora", Toruń 2008.
Tagi: egzolunarystyka




Komentarze
Pokaż komentarze (2)