Czy Marek Belka jeszcze jest legalnym prezesem Narodowego Banku Polskiego? Jako ekonomista, mam problem z opisaniem dziwnego "limbo" , niewyjaśnionego stanu pośredniego. Oto Narodowy Bank Polski jednocześnie ma, de facto urzędującego prezesa, i de jure, już go nie posiada.
W działającej instytucji tworzy to ogromne problemy natury prawnej- czy nowowydrukowane banknoty po dniu 18 czerwca 2014 r. są legalnymi środkami płatniczymi, czy nie? Czy pójdą na przemiał, czy też trafią do obiegu? Wg jednych opinii konstytucjonalistów mandat (byłego?) prezesa NBP ustał automatycznie z chwilą upublicznienia nagrań, które w sposób jednoznaczny dokumentowały jego działania.
Wypowiedź przypisywana panu Markowi B., z "afery taśmowej":
Tylko że po prostu ja muszę mieć instrumenty, żeby na przykład objeżdżać Radę Polityki Pieniężnej."
-----
Przysięga pana M. Belki.
"„Obejmując obowiązki Prezesa Narodowego Banku Polskiego, przysięgam uroczyście, że postanowień Konstytucji i innych ustaw będę ściśle przestrzegać oraz że we wszystkich swoich działaniach dążyć będę do rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli”. (Posiedzenie nr 68 Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej VI kadencji w dniu 11 czerwca 2010 - trzeci dzień obrad)
Treść konstytucji:
Art. 227. "Prezes Narodowego Banku Polskiego nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością jego urzędu."
Konstytucjonalista R. Piotrowski uważa: "Z konstytucyjnego punktu widzenia nie jest do zaakceptowania zaangażowanie prezesa banku centralnego w kształtowanie składu rządu ani stawianie jakichkolwiek warunków premierowi".
Trybunał Konstytucyjny, stwierdził w wyroku z 28 czerwca 2000 r. wydanym w pełnym składzie (sygn. akt K 25/99, OTK ZU 2000, nr 5, poz. 141):
- specyficzna pozycja ustrojowa NBP jako centralnego banku państwa polega z jednej strony na niezależności wobec organów państwowych, z drugiej zaś na „apolityczności” tego banku.
opr. AF.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)