Ach, te przypadki ministra Ziobro z nowoczesną technologią... Pewnie Zbyszka też sąd nie skaże...
Ciekawe jest coś innego. Po wyborach ex minister bardzo rzadko budzi się z letargu, raczej tylko po to by odpierać zarzuty. A to Ćwiąkalski miał być słabym ogniwem rządu i wydawałoby się, że właśnie Ziobro - przy swojej zadziwiającej popularności -
wytoczy najcięższe działa. Tak się nie dzieje.
Albo jest to związane z tragikomiczną w skutkach ofensywą Pałacu Prezydenckiego. Albo Jarosław Kaczyński nie chce ryzykować wyhodowania nowego lidera na własnej piersi - warto zauważyć, że w całym 2007 roku Ziobro stosunki na linii JK-ZZ nie były... jednoznaczne. Można tu przypomnieć sławny sierpniowy wywiad premiera dla "Wprost", w którym Kaczyński mocno zaburzył linię obrony Zbigniewa Z.
No i jest trzecia możliwość: Coś jest na rzeczy, przynajmniej w kwestii funkcjonowania ministerstwa. I lepiej Ziobrę schować. Zwłaszcza przed tańcami w komisji śledczej...
Suplement
W Faktach rzekomy laptop Ziobry odpalił... ciekawe... kto się martwi bardziej ex czy obecny minister?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)