W sondażach przedwyborczych, których wyniki przedstawiają media, prowadzi (zawsze, bez wyjątku) pełniący funkcje prezydenta, marszałek Bronisław Komorowski. Odwiedzając kolejne miasta, miasteczka, wsie zastajemy je przyozdobione zdjęciami, plakatami wyborczymi, wciąż tracącego kilka procent do lidera, Jarosława Karczyńskiego. Jak to możliwe?
Obecna kampania wyborcza pod wieloma względami jest precedensowa. Po pierwsze- przyspieszona z powodu katastrofy lotniczej, po drugie- państwo walczy z powodzią. Do tych precedensów, sądzę, że możemy zaliczyć, brak przełożenia prognoz sondażowych na to co możemy zaobserwować na ulichach naszej ojczyzny.
W ostatnią niedzielę Warszawa przywitała, w związku z beatyfikacją ks. J.Popiełuszko, Polaków zamieszkujących całą Polskę jak i osoby spoza jej granic. Część z nich przyjechała pociągiem. Jak stolica przywitała naród? Spojrzeniem J. Kaczyńskiego. Wychodząc z Dworaca Centralnego, tuż na przeciwko, widzimy plakat wyborczy prezesa PiS. Idąc Nowym Światem, Krakowskiem Przedmieściem trudno mam szukać oznak kampanii wyborczej. Tylko spacerujący ludzie mają ubrane koszulki:
PRZEBRAŁA SIĘ MIARKA
GŁOSUJE NA JARKA
Warszawa wysyłała komunikat do społeczeństwa: w tych wyborach kandydat jest jeden! Można odnieść wrażenie bo zdjęć pozostałych 9 kandydatów jakoś odnaleźć jest trudno. W pozostałej części Polski nie jest tak żle. Czasem można zobaczyć plakat B.Komorowskiego. Choć nie uszkodziny (podarty, pomalowany sprejem) to już graniczy z cudem.
Wczoraj Jarosław Kaczyński spotkał się z wyborcami w Lublinie. Równocześnie swój, formalnie nazwany, happening zorganizował J. Palikot. (Happening bo od strony organizacyjnej najmniej potrzeba pozwoleń na jego przeprowadzenie). W ten sposób wiceprzewodniczący PO chciał zagłuszyć spotkanie Kaczyńskiego. Utrudnić zwolennikom prezasa PS-u w uczestniczeniu w spotkaniu. Z historii znamy bądź też pamiętamy, że były takie czasy kiedy to od jednej uroczystości odciągano ludzi drugą "imprezą"... Jeśli teraz zaczęto uciekać się do tej techniki chcą zakłócić wiec J. Kaczyńskiego to powstają pytania: kim jest lider PiS, jaką ma w sobie siłę?
W tej kampanii prezydenckie Jarosław Kaczyński króluje na ulicach naszych miejscowaści. W telewizji króluje Bronisław Komorowski. Czyżby społeczeństwo rekompensowało częstą absencję swojego kandydata w TV licznymi plakatami i nadrabiało to czego nie mogą media..?



Komentarze
Pokaż komentarze (8)