Już po debacie! W studio TV uśmiechnięty, rozluźniony Bronisław Komorowski i skoncentrowany Jarosław Kaczyński. Co oczywiście wg. wielu ekspertów przyniosło Komorowskiemu zwycięztwo. Choć nie da się ukryć, że merytorcznie wygrał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wiedział co chce powiedzieć i umiał swoją wypowiedź dostosować do czasu jaki miał do wykorzystania. Czego nie można powiedzieć o marszałku Sejmu. Pływał między pytaniem a odpowiedzią. Swoim zachowaniem zmusił nawet Monikę Olejnik do zadania pomicniczych pytań by wydobyć odpowiedź na zadane pytanie.
Wspomniana już Monika Olejnik najwidoczniej chciała Kaczyńskiego wyprowadzić z równowagi zadając pytanie o Smoleńsk- tak osobistą kwestię dla prezesa PiS. Nerwy zaś puszczeły Komorowskiemu, który wtrącał się w wypowiedzi Kaczyńskiego. Tym samym odchodził od zaplanowanego scenariusza co nie zostało dostrzeżone przez "ekspertów".
I to co miało przesądzić o wszystkim: kartka Komorowskiego. Marszałek powiedział co na niej jest jednak nie zacytował! A więc co na niej było? Może fragment Ferdydurkę?
Debata debatą ale co było po niej- TVP Info do komentarzy zaprosiło większość zwolenników PO. Wiadomo jak powiedzą politycy. Z PO będą za Komorowskim, z PiS-u za Kaczyńskim. SLD dużo łaczy z PO a poseł PSL zachował się jak grzeczny koalicjany i poddany liderowi swojego ugrupowania nie znajdując zwycięzcy.
Swoje zdanie o debacie muszą powiedzieć jeszcze dziennikarze. I tu zaproszono dziennikarza z Gazety Wyborczej i Wprost. GW prorokowała, że nie będzie drugiej tury. Porównując wyniki wyborów z przewiedywaniami dziennikarzy nie trudno się domyśleć wg. jakiego mechanizmu działała Wyborcza. Napiszemy, że Komorowski wygrywa. Ludzie stwiedzą, że nie będą marnować głosu i też zagłosują na niego. No coż plan legł w gruzach czyżby czytelnicy nie połknęli haczyka czy też jest ich za mało by wdrążyć w życie redakcyjny plan. Czyż to jest obiektywne. I drugi redaktor z Wprost. Naczelnym tygodnika jest Lis. Patrząc przez pryzmat gości jakie zapraszał do swojego programu w TVP2 nie trudno nie zauważyc, że faworyzuje PO i lewicę. Tak więc czy dziennikarz tej gazety może powiedzieć w innym duchu niż to robi naczelny? A co z dziennikarzami, którzy potrafią wyrazić obiektywną opinię? Odmówili przyjścia do studia.
Jednak wysztkich przebił "ekspert" występujący ok. 32 w Info. Kaczyński mówił o jakimś CO2. Kto wie co to jest, o co chodzi? Chodzi o jego przedaż. społeczeństwo nie tylko ogląda poprawne politycznie telewizje i wie o co chodzi z CO2.
Kto wygrał kto przegrał? Dla zwolenników PiS wygrał Kaczyński a PO Komorowski. Jednak największym przegranym jest TVP Info zapraszając do komentarzy samych (wyłączjąc posła Błaszczeka bo ktoś z PiS musiał być) zwolenników PO. I tak jeśli Komorowki zrobi jakąś gafe eksperci ją złagodzą. Pełen obiektywizm tzw. pisowskiej telewizji.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)