AgataBruchwald AgataBruchwald
195
BLOG

Komorowski zdobył autograf od Kaczyńskiego

AgataBruchwald AgataBruchwald Polityka Obserwuj notkę 9

Po wczorajszej debacie prezydenckiej okazało się, że przysłowia to nie tylko mądrość narodu ale i samych debat. I tak przez kilka dni wystarczy skupić dużą część uwagi na zdaniu "jak cię widzą tak cię piszą". Wdrążyć je w życie w odpowiednim momencie. W wyniku czego można pokazać przeciwnikowi gdzie jego miejsce. 

Debaty prezydenckie mają to do siebie, że większe znaczenie ma to jak kandydat na dany urząd się zaprezentuje niż to co przekaże. Choć sama prezentacja, jak mogliśmy przekanać sie wczorajszego wieczoru, to nie zbyt stabilny grunt. Jarosław Kaczyński na, drugą debatę prezydencką, przyszedł rozluźniony, pewny siebie mając przy tym opanowanych kilka gestów charakteryzujących jego wizerunek. Okulary i częste zerkanie do kartek. Kaczyński tym samym pokazał, że nie jest wszystko wiedzący, lubi się upewnić co mówi. Jednak czy tak naprawdę były one mu niezbędne czy nie potrafiłby powiedzieć tego samego bez nich? Ale jeśli to będzie lepiej odebrane to czemu nie poczytać? "Pomoce naukowe", które przyniósł Jarosław Kaczyński ukróciły także wszelkie pytania i próby wyśmiewania stołów przed kandydatami- na czymś notaki trzeba przecież ułożyć.

Przed debatą zastanawiano się, który z kandydatów wyciągnie "asa z rękawa". A tu zaskoczenie- podarowała go kandydującym na prezydenta, w pierwszym pytaniu, Joanna Lichocka. Przyszły prezydent przecież powinien umieć się przyznać do tego co nie wyszło. A co na to Bronisław Komorowski? Wstał by podać rękę prezesowi PiS. W tym momencie po co? Na koniec spotakania to ok ale w czasie przeznaczonym na odpowiedź na pierwsze, niewygodne dla PO, pytanie.

Koniec. Na koniec było jeszcze lepiej. Komorowski poprosił Kaczyńskiego o podpis pod Konstytucją RP. Dlaczego Kaczyński miałby nie podpisać- ona ma przecież być zlicytowana na rzecz powodzian. Po tym spektakularnym zakończdeniu marszałek, w przeciwieństwie do I debaty, znikł. Ze studia TV wyszedł zadowolony i oklaskiwany Jarosław Kaczyński.

Pierwsze komentarze także lepsze dla prezesa PiS niż dla marszałka Sejmu. Powstaje tylko pytanie jaki był cel TVP Info by rozmowy dotyczące debaty przeprowadzać na zewnątrz. Czyżby z radości, że w końcu mamy ciepłe lato? A może był jakiś inny cel. I tak dzięki plenerowemu studio TV pokazano jak owacyjnie witano, przed budynkiem telewizji, Kaczyńskiego po udanej rozmowie.

Jarosław Kaczyński opuścił już studio TV i... wyszedł Komorowski. Po co było mu tyle czasu dla siebie samgo?  Tego z pewnością się nie dowiemy. Jednak wiemy, że wg. własnej oceny marszałek odniósł sukces! Jako największy tego przejaw marszałek pokazywał zdobyty podpis J. Kaczyńskiego pod "unikatowym" wydaniem Konstytucji RP. Chwolenie się nim i wymachiwanie zdominowało spotkanie z dziennikarzami. Tym samym marszałek wcielił się w rolę fana, który zdobył autograf od nieosiągalnego na codzień idola. Gratulacje!     

Lubię fotografię- jednak nie lubię patrzeć na świat z prespektywy tylko poszczególnych kadrów.Bo dopiero wszystkie tworzą całość.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka