Mój najnieulubieńszy premier Leszek Miller, Oby Był Wiecznie W Mniejszej Większości (bo przecież nie, Marksie i Engelsie broń z Matką Boską Oleksą razem, w Opozycji), Obarczony Licznymi Osiągnięciami wśród których czołowymi są 21,3% bezrobocia (ponad 3 miliony bezrobotnych) - osiągnął to, że AŻ 52% Polaków w wieku produkcyjnym miało pracę ( Bezrobocie w Polsce 2004, oprac. : Grzegorz Gacki Polska.pl, 08.12.2004), 4% wzrost gospodarczy w 2004, dzięki czemu poziom PKB osiągnął wartość z roku... 2000! (o wpakowaniu nas w "syfex" pt. "En Belgique rien ne va logique" nie wspomnę, zresztą to nawet początkowo wyglądało jak niezły pomysł), absolwent Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR, włókniarz i prządka jednocześnie, stwierdził autorytatywnie:
"Jarosław Kaczyński używa takiej retoryki jak Adolf Hitler, a PiS ma program bardzo podobny do NSDAP"
Wierzę mu jak Bogu Ojcu!!! W końcu co jak co, ale biorąc pod uwagę że NSDAP i PZPR to dwie córki tej samej matki, tylko jedna nieślubna!!! Więc L. Miller wie kiedy mówi, że coś śmierdzi lub nie śmierdzi brunatną propagandą!!!
Tylko problem pojawia się dalej: oto mgr nauk politycznych Miller wskazuje nam, kto NIE JEST nazistą i hitlerowcem. Oto mówi:
"Inaczej jest z PO, które zdaniem Millera może być traktowane jako normalny, demokratyczny konkurent do władzy".
Bah! Hier ist der Hund begraben!Leszek Miller chce do koalicji. No i chce żeby PO traktowało go jak "konkurenta"! No cóż, ma prawo tak myśleć. W końcu to PO dało 0,5 mln zł na "Kulturę Liberalną" w której p. mgr n. polit. L. Miller wypowiada swoje złote myśli.
Jak sami Państwo widzą, en Pologne, za niewielkie pieniądze, można sobie wychować opozycję. No, może opozycyjkę...


Komentarze
Pokaż komentarze