Ja nie wiem czy był i nie będę się silił na analizy, poczekam do jakich wniosków dojdą inni. Ale ad rem. Proste zdawałoby się pytanie. Ktoś udowodni, że ZSRS, wróć, Federacja Rosyjska i jej tajne służby stały za zamachem. I co dalej? Rosjanie oczywiście zaprzeczają. Niemcy zaczynają nas pouczać, że powinniśmy w imieniu multi-kulti i jedności europejskiej oraz ufać wyjaśnieniem Cara, przepraszam, Prezydenta FR. Stany Zjednoczone? Barack Obama i gen. Petraeus na pewno od dawna znają prawdę (swoją droga, frustrująca jest świadomość, że są ludzie którzy WIEDZĄ i nie można się ich po prostu spytać). Osobiście, na ich miejscu wywaliłbym „nas” i „nasze” niby-wojsko (92 czy 95 tys. i taki sprzęt jak my mamy to raczej straż pożarna a nie siły zbrojne) natychmiast z NATO, szczególnie po tym jak policje jawne i tajne Federacji poczęstowały się sprzętem i materiałami znalezionymi przy generałach. To, że tego nie zrobili, jest dla mnie dowodem na fasadowy obecnie charakter Sojuszu.
1. Jak powinna się zmienić nasza polityka? Nasze alianse? Nasze stosunki gospodarcze?
2. Co właściwie powinniśmy powiedzieć „światu”? Prawdę, cała prawdę i tylko prawdę? Czy może ukryć wiedzę i szantażować, manipulując „członkami pod płaszczykiem”? I kogo szantażować? I co za to uzyskać?
Oczywiście, nigdy nie okaże się, że to był zamach. Dlatego właśnie że był albo dlatego że go nie było. Tak to już jest z zamachami. No ale nie o tym ta notka. Chciałbym po prostu zebrać opinie salonowiczów (salonowców?) - w celu późniejszego wykorzystania, uprzedzam lojalnie - na postawione wyżej pytania.
Krzysztof Rogalski
PS. Komentarze nt. przyczyn, źródeł, konsekwencji samej katastrofy smoleńskiej będę zmuszony wycinać jako OFF TOPIC.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)