– Uciekaj z tym, jazda! Sp…j. Już. Stul pysk – tak reportera TVP Info, Mariusza Pietrasika, przywitali manifestanci spod Pałacu Prezydenckiego. Za plecami dziennikarza rozwiesili transparent przedstawiający Kaczora Donalda z napisem: „Oto głowa zdrajcy”.
Kiedy kamera objęła płótno, padły ponaglenia: „Po polsku rozumiesz?”. – Ja bym z tego nagrania zrezygnował – powiedział do studia nasz reporter. – To nie będzie miało sensu .
– Mówcie prawdę! Mówcie prawdę! – zaczęła skandować grupa. – Schodzę – powiedział dziennikarz, kiedy otrzymał zgodę. – Ty kuu…o! Ty k… …telewizji, ty k…! – usłyszał jeszcze.
Czy ja tylko takie mam wrażenie czy rzeczywiście jest w tej i podobnych relacjach ton świętego oburzenia, i zdziwienia pewnego, ze jakże to, nas, bohaterów prądem, że Stuhra starszego zacytuję? Mnie tam osobiście bardzo dziwi, że "oni" się dziwią... Przecież ludzie (uczestnicy) idą na wiec, manifestację, spotkanie, miesięcznicę, cokolwiek, a potem oglądają wieczorem w telewizji "publicznej" zmanipulowane nagrania. Jak za PRL-u: co innego widać, co innego słychać, mości państwo.
Przyzwyczajajcie się dziennikarze dyspozycyjni. Kto sieje wiatr, zbiera burzę. Jest w końcu jakiś powód dla którego robią z was papierowe gwizdki (tak właśnie, nie gwiazdki) i płacą bardzo dobre pieniądze.
Obiektywizm jest generalnie mniej dochodowy, panowie szlachta (grójecka). Jak mawiał towarzysz Stalin "trzymaj mordę w kubeł i rób co ci każą jeśli chcesz też zarabiać pieniążki" (tego cytatu dziwnym trafem nie ma w dziełach zebranych).
Krzysztof Rogalski



Komentarze
Pokaż komentarze (9)