- W każdym normalnym kraju minister finansów w takiej sytuacji pożegnałby się ze stanowiskiem - tak pomysły Jacka Rostowskiego ocenia w rozmowie z Money.pl profesor Witold Modzelewski, były wiceminister finansów i autor ustawy o VAT.
Przede wszystkim krytykuje zmiany przepisów dotyczących podatku VAT, które mają pomóc w walce z tymi, którzy go wyłudzają. W rzeczywistości jednak uderzą w uczciwych podatników. Natomiast zapowiedź rządu o obniżeniu w przyszłym roku VAT do 22 procent kwituje stwierdzeniem: To kolejna obietnica, która nie zostanie spełniona.
Money.pl: Wiceminister finansów Janusz Cichoń potwierdził, że rząd nie wycofuje się z planów obniżki stawki podatku VAT do 22 procent w przyszłym roku.
Cała rozmowa TUTAJ
Niewielkie, ale jednak pocieszenie czerpię z faktu, iż od kilku już lat wiedziałem, że min. mgr Rostowski ma kłopoty z poruszaniem się w obszarze czterech działań arytmetycznych, wiedziałem również, że prognozy i projekcje, które dostaje są delikatnie mówiąc, wyssane z palca a założenia do nich piszą ludzie, którzy przede wszystkim nie chcą podpaść, vide: FUS i jego arcyciekawa prognoza wpływów i wydatków na lata 2014 - 2018. Przyjmuję zakłady, jakiegoż to państwa ona może dotyczyć – rozstrzygnięcie konkursu pewnie nie wcześniej niż w grudniu 2018…
Ciekawi mnie jednak, w którym wymiarze przebywał pan profesor, że dopiero teraz to zauważył? Wiem, z własnego doświadczenia, że profesorowie, zwłaszcza tzw. wybitni przebywają głównie w wieżach z kości słoniowej. Czy teraz, kiedy wyszedł i został „ekspertem technicznym” po raz pierwszy od około 10 lat zobaczył normalnych ludzi? Pewnie tak. Gratuluję w takim razie, ale rozumiem, że to bolesne. Tym niemniej jednak, cieszę się z następnego obudzonego celebryty, tym bardziej, że rzeczywiście posiada i wiedzę i doświadczenie, pozwalające wypowiadać się na temat budżetu i podatków w Polsce.
Szkoda jednak, że większość tzw. celebrytów publicystów i polityków nie tylko nie posiada wiedzy ale i świadomości jej nie-posiadania. Dochodzi do tego również niezdolność (trwała, w przypadku niektórych) do kojarzenia faktów. Dowodem jest felieton mistrza analizy sprzedajnej, przepraszam – sprzedawanej, Ernesta S. oraz rozpaczliwe wołanie o zwiększenie skuteczności egzekucji komorniczej przez zwielokrotnienie ilości egzekutorów (dwukrotne) w wykonaniu posła i podobno prawnika, Przemysława W. (ale nie Wałęsy). Co do S. złudzeń nie miałem, zresztą już zajawka jego bloga nie pozostawia wątpliwości, co do W. – mam nadzieję, że dostał po łapkach wystarczająco mocno, żeby przez kilka chwil pamiętać, że bycie posłem to nie to samo co bycie lobbystą.
Krzysztof Rogalski


Komentarze
Pokaż komentarze (3)