Aby zrozumieć ówczesny świat i zrobić to jeszcze zanim stoczy się w otmęty szaleństwa, należy spojrzeć na niego oczami tych, który przyczyniają się do jego zagłady. Na nic nie zdadzą się tu filozoficzne rozważania, racjonalne wnioski i naukowe dowodzenie słuszności rozmaitych punktów widzenia. Nawet najbardziej wydumane teorie, podparte autorytetem i naukową rzetelnością nie pozwolą nawet na krok posunąć się w kierunku zrozumienia tego co sie dzieje. Jedyną motodą jest spojrzenie na świata z punktu widzenia terroru i religii, takiej jaką ona zawsze była i niezmienne trwa w wydaniu antycznym. Wszelkie ateistyczne dywagacje to tylko dziecinne spory.
Dlaczego lewica nie potrzebuje religii.
Z psychologicznego punktu widzenia, lewica tworzy własną religie z chęci udowodnienia wyższości nad religią chrześcijańską. Zwykle walczy pod hasłami: to my rozumiemy prawdziwą tolerancję, to my uznajemy równość wszystkich ludzi, to my tłumimy agresje, to my nadstawiamy drugi policzek, to my jedynie reprezentujemy prawdziwe wartości chrześcijańskie ... W gruncie rzeczy założenia religii w innym wydaniu. To, iż występuje ona w charakterze ateistycznym, wynika tylko i wyłącznie z psycholigicznego elementy wyparcia Boga, tak znienawidzonego agresora i tyrana - co defakto zostało opisane przez Nietzsche'ego jako śmierć Boga (prawie Polaka). W gruncie rzeczy religia lewicy zwraca się w kierunku nie Boga ale jego syna, tego zniewolonego, zniewieściałego mężczyzny w którym akt agresji zanika w wyniku zniewolenia. To jakby kultywować religijnie homoseksualizm. Problem polega na tym, że powyższe nigdy nie zostanie nazwanę religią, choć w istocie nią jest.
w następnym cyklu:
Terroryzm Islamski - nakarmić drapieżniki
Inne tematy w dziale Społeczeństwo