36 obserwujących
291 notek
570k odsłon
  932   4

Białoruś - porozmawiajmy o pieniądzach

Siergiej Ławrow zasugerował, że rozwiązaniem kryzysu na zachodniej granicy Białorusi byłoby płacenie Białorusi za powstrzymanie migrantów. Porównał tę sytuację do tej jak podobne sprawy rozwiązywała Unia płacąc na przykład Turcji. 

O samym pomyśle za chwilę. Teraz chciałbym krótko policzyć przychody Białorusi z przemytu - bo tak to trzeba nazwać - ludzi na swoją zachodnią granicę. Z danych oficjalnych litewskich, polskich oraz z Brandenburgii wynika, że skutecznie przedostało się przez Białoruską granicę w ostatnim czasie około 13 tys. ludzi (do sumy dodałem jeszcze 10% tych, którzy się jeszcze nie ujawnili, a więc nie ma ich w statystykach). Z danych polskich służb wiemy, że obecnie na terenie Białorusi znajduje się około 15 tys. przybyszów z krajów arabskich. Razem daje nam to liczbę 28 tys. ludzi, którzy opłacili się Łukaszence w zamian za ten zorganizowany przemyt. Liczba ta powinna być większa, bo nie uwzględnia tych, którzy wrócili do swoich krajów z takich czy innych powodów. Nie potrafię tej liczby oszacować bo nie ma na ten temat żadnych, nawet szczątkowych informacji. Zostańmy przy liczbie 28 tys.

Z informacji od polskich służb przesłuchujących tych, którym udało się przekroczyć granicę ale zostali schwytani na terenie Polski (1800 osób) wynika, że średnia opłata od jednej osoby inkasowana przez państwowe białoruskie biura podróży wynosi 7 tys. dolarów.  Razem daje to przychód 196 mln dolarów. Przy czym analizując te liczby należy przyjąć, że ponad 60 % tej kwoty to październik. Z miesiąca na miesiąc te liczby się podwajają (15% sierpień, 30% wrzesień, 65% październik). Z informacji o zimowych planach lotów do i z lotniska w Mińsku, wynika, że do samego lotniska w stolicy może przybywać tygodniowo 8 tys. potencjalnych migrantów. Biorąc pod uwagę ten narastający ciąg liczb i granicę, którą stanowi ta maksymalna ilość potencjalnych migrantów w oparciu o zimowa siatkę lotów wygląda to tak, że przychód za następne trzy miesiące (listopad, grudzień, styczeń) reżimu z przemytu ludzi wyniesie około 650 mln dolarów.

W zanadrzu jest już uruchomiona procedura nadania statusu lotnisk międzynarodowych czterem lokalnym białoruskim lotniskom, co w przyszłości może rozkręcić interes jeszcze bardziej.

Wracam do wypowiedzi Ławrowa. Teraz dopiero widać o czym knuli w ostatnim czasie Putin z Łukaszenką. Chcą zarabiać podwójnie: 650 milionów kwartalnie za przemyt i 650 milionów za "nieprzemyt". Wot geniusze!

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka