Albatros ... z lotu ptaka
Droga do Prawdy nie zawsze jest kręta.
70 obserwujących
1486 notek
1282k odsłony
84 odsłony

Osamotnione lwy i małpy oraz żyrafa w ZOO

Wykop Skomentuj

Koronowirus dotyka wszystkich co mieszkają  w sposób zorganizowany w infrastrukturze stworzonej ręką ludzką.

Tylko zwierzyna leśna a szczególnie kabany mają się coraz lepiej i łążą po miastach w najlepsze szukająć żarcia w śmietnikach.

COVID-19 dotyka tych co na pierwszej linii frontu wojny biologicznej - szczególnie lekarzy.

Pani doktor przed skoszarowaniem ma problem. Czy aby psychicznie odpocząć może sama czy z mężem li tylko wybrać się za miasto na własną działkę. 

https://gdansk.naszemiasto.pl/miejsca-i-tereny-objete-zakazem-czy-mozna-pojechac-na/ar/c1-7640889

Miejsca i tereny objęte zakazem. Czy można pojechać na działkę lub cmentarz podczas pandemii koronowirusa? Sprawdziłem  co można.

Agnieszka Kamińska 7 kwietnia 2020

https://www.youtube.com/watch?v=qfNDwBS3Ja0

Wiosna na działce 16.04.2016

W związku z epidemią rząd wprowadził ograniczenia w przemieszaniu się i gromadzeniu. Zakazem spacerów zostały objęte m.in. miejskie parki, plaże czy promenady. Nie można też wchodzić do lasów i parków narodowych. Restrykcje budzą kontrowersje. Na przykład działkowcy zastanawiają się, czy mogą pojechać na działkę i na niej przebywać.

Społeczna kwarantanna doskwiera przede wszystkim mieszkańcom miast. Osoby, które mają ogrody działkowe, chciałyby tam odetchnąć od konieczności przebywania w przysłowiowych czterech ścianach. Zgodnie z rozporządzeniem premiera, od 1 kwietnia do odwołania zamknięte są tereny zielone pełniące funkcje publiczne. Nie można korzystać z parków, zieleńców czy ogrodów botanicznych. O ogrodach działkowych rozporządzenie nic nie mówi.

– Mam z żoną mieszkanie w bloku, które liczy 25 metrów kwadratowych. Naszym całym światem jest działka. Byliśmy tam w miniony weekend i zrobiliśmy sobie grilla. Byliśmy we dwoje, z nikim innym się nie spotykaliśmy, ale i tak podeszli do nas mundurowi. Dostaliśmy pouczenie, że mamy siedzieć w domu. Dla nas działka jest jak dom. Mamy altankę, w której w ciepłe dni i noce śpimy. Czy rzeczywiście nie możemy korzystać z działki? – pyta Tadeusz, mieszkaniec Gdańska, który posiada działkę na gdańskim Jasieniu.

Takie pytania zadają dziś działkowcy w całej Polsce. Do Polskiego Związku Działkowców docierają informacje o próbach nakładania na nich mandatów. Organizacja twierdzi, że to działanie wbrew prawu.

Mając na uwadze sygnały o próbach nakładania na działkowców mandatów w związku z pobytem na działce, jak również z powodu przemieszania się, w celu dotarcia na działkę, wskazujemy, że te działania budzą poważne wątpliwości. Stoją w sprzeczności z publicznymi wypowiedziami przedstawicieli władz. Wyjazd na działkę może być zaliczany do kategorii przemieszczania się, w celu zaspokojenia niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego – informuje Polski Związek Działkowców, który wydał komunikat w tej sprawie.

Działka, według PZD, nie jest terenem zielonym pełniącym funkcje publiczne. W związku z tym, można na niej przebywać w czasie społecznej kwarantanny.


„Działkowiec posiada tytuł prawny do indywidualnej działki. Przysługuje mu prawo własności do naniesień i nasadzeń zlokalizowanych na działce. Zakaz przebywania na działce byłby zatem równoznaczny z wprowadzeniem wobec działkowca ograniczenia w korzystaniu z chronionych ustawą praw majątkowych, a nawet prawa własności. Specyficzne rozwiązania prawne obowiązujące w Rodzinnych Ogrodach Działkowych wykluczają traktowanie działek jako tereny zielone pełniące funkcje publiczne – dodaje krajowy zarząd PZD w swoim piśmie.

Organizacja podjęła jednak decyzję o zamknięciu działek dla osób trzecich. Wyłączono też z użytkowania przestrzenie wspólne (np. działkowe place zabaw czy świetlice). Poza tym, działkowcy powinni starać się ograniczyć liczbę wyjazdów na działki, a kontakty z osobami spoza rodziny zmniejszyć do minimum. Prawnicy zgadzają z argumentacją PZD. Za przebywanie na działce nie może grozić mandat, ale za urządzenie na niej spotkania towarzyskiego, już tak.

Na działce powinniśmy przebywać tylko w gronie najbliższych, unikać skupisk ludzkich i starać się rozmawiać z sąsiadami tylko na odległość. Jeśli zorganizujemy imprezę, możemy liczyć się z poważnymi konsekwencjami – tłumaczy Tomasz Różański, radca prawny, współpracownik BCC.

Konsekwencje nie ominą grupy mieszkańców, którzy bawili się w miniony weekend na działce w Nowym Porcie w Gdańsku.

– Policjanci, którzy pojechali na miejsce, znaleźli altankę, z której dobiegała bardzo głośna muzyka, i zastali w niej osiem młodych osób, które zorganizowały sobie spotkanie towarzyskie. 19- i 20-latkowie stłoczeni na małej powierzchni powiedzieli policjantom, że nie przejmują się panującą epidemią, bo są młodzi i ich to nie dotyczy. Policjanci sporządzili w tej sprawie dokumentację, którą skierują do sądu z wnioskiem o ukaranie. Informacja o tym zdarzeniu przekazana zostanie również do służb sanitarnych – informuje st. asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

CZYTAJ TAKŻE

Zorganizowali imprezę, "nie boimy się epidemii"

Podobnych przypadków łamania przepisów, dotyczących nie tylko przebywania na działkach, było w miniony weekend dużo więcej. Policja podała, że w Bytowie kilka osób urządziło sobie grilla na jednej z posesji. W Pelplinie trzy osoby spożywały alkohol w miejscu publicznym. W powiecie kartuskim osoba, mimo że jest objęta kwarantanną, wyszła sobie na spacer. Z kolei w gminie Stężyca właściciel jednego z ośrodków wypoczynkowych wynajął dla gości dwa domki letniskowe. A przypomnijmy tylko, że za złamanie zakazów grozi kara od 5 do nawet 30 tys. zł.

Choć o rządowych obostrzeniach, dotyczących przemieszczania się i przebywania w miejscach publicznych, dużo się mówi, to diabeł tkwi w szczegółach. Mieszkańcy Gdańska na forach internetowych zastanawiają się np., czy mogą wyjechać do swojego drugiego domu za miasto. Przepisy mówią jedynie, że można się przemieszczać, aby zrobić niezbędne zakupy, wykupić lekarstwa, udać się do lekarza, opiekować się bliskimi i wyprowadzić psa. Co jeśli nasz cel podróży jest inny?

– Możemy z najbliższą rodziną pojechać autem do drugiego domu, którego jesteśmy właścicielami. Powinniśmy potem przebywać w tym domu, nie możemy urządzać spotkań towarzyskich, grillów i biesiad. Możliwe są tylko spacery, aby zaczerpnąć świeżego powietrza. Rząd nie zamknął miast i ruchu samochodowego. Natomiast odradzam podróże, aby spotkać się na drugim końcu Polski z ciocią, no chyba że musimy jej przywieźć żywność lub leki. Powinniśmy zrezygnować z wyjazdów do krewnych, aby usiąść z nimi przy wielkanocnym stole. Oczywiście tu wiele zależy od nas samych, od naszej rozwagi i odpowiedzialności. To jasne, że policja nie będzie nas śledzić i sprawdzać, czy cel naszej podróży ma charakter towarzyski, czy jakiś inny. Spodziewam się nadużyć ze strony obywateli, ale i funkcjonariuszy. Niewątpliwie ten stan prawny może powodować nadinterpretacje. Być może niektóre sprawy będą musiał być rozstrzygane w sądzie – mówi Tomasz Różański.

W związku z epidemią nie wolno wchodzić do lasów (zakaz dotyczy też myśliwych). Ministerstwo Środowiska stwierdziło, że w lasach dochodziło do gromadzenia się wielu osób, a tym samym zwiększenia szans na zakażenie. Zakaz nie dotyczy lasów prywatnych, ale i tu obowiązuje ogólna zasada: aktywność powinna być ograniczona do minimum. Rozporządzenie wprowadziło również zakaz korzystania z rowerów miejskich. Wykluczone są też kilkuosobowe wycieczki prywatnymi rowerami.

Nie możemy jechać rowerem przez park czy las, a więc teren objęty zakazem. Możemy jechać np. ścieżką rowerową po zakupy lub dla podratowania kondycji psychicznej. Innych rowerzystów musimy mijać w odległości 2 metrów. Nie możemy gromadzić się w grupie większej niż dwie osoby, najlepiej jeśli pojedziemy w samotności i to mało obleganą ścieżką rowerową – dodaje Różański.

Wątpliwości dotyczą też cmentarzy. Prawo mówi jedynie o tym, że pochówki mogą się odbywać, ale nie może w nich uczestniczyć więcej niż 5 osób. Na niektórych cmentarzach w Polsce ich zarządcy wprowadzili własne ograniczenia. Na przykład warszawski Cmentarz Powązkowski pozostaje zamknięty dla osób odwiedzających do 11 kwietnia. W innych miastach wprowadzono godziny otwarcia nekropolii (np. w Krakowie można odwiedzać groby od 7:00 do 16:00). W Gdańsku od 4 kwietnia do odwołania obowiązuje całkowity zakaz wjazdu pojazdów mechnicznych na teren dwóch największych cmentarzy komunalnych: Centralnego „Srebrzysko" oraz Łostowickiego.

Co można, a czego nie można?

Rząd postanowił o całkowitym zakazie zgromadzeń, spotkań, imprez, zebrań. Możemy wychodzić z domu, żeby dojechać do pracy oraz w celu załatwienia niezbędnych codziennych spraw. Nie można przemieszczać się w gronie większym niż dwie osoby (zapis ten nie dotyczy rodzin). Od 1 kwietnia do odwołania każda osoba do 18. roku życia może wyjść z domu tylko pod opieką dorosłego opiekuna.

Wprowadzono zakaz poruszania się po miejskich parkach, bulwarach, ogródkach jordanowskich, ogrodach botanicznych i zoologicznych. Zakaz dotyczy też wchodzenia do lasów należących do Lasów Państwowych. Można przebywać w ogrodach działkowych, ale nie można urządzać spotkań dla większej liczby osób.

Aktywność na zewnątrz powinna być ograniczona do minimum. Można wyjść się przewietrzyć i wtedy, gdy naprawdę tego potrzebujemy. Wprowadzono obowiązek utrzymania co najmniej 2-metrowej odległości między pieszymi.

Można przemieszczać, aby zrobić niezbędne zakupy, wykupić lekarstwa, udać się do lekarza, opiekować się bliskimi, wyprowadzić psa. Jeśli jesteś pracownikiem, prowadzisz swoją firmę czy gospodarstwo rolne, masz prawo dojechać do swojej pracy. Masz również prawo udać się po zakup towarów i usług związanych ze swoją zawodową działalnością.

Nie można korzystać z wypożyczalni rowerów miejskich. Nie można jeździć rowerem w parkach, na plażach czy w innych miejscach użyteczności publicznej. Możliwa jest jazda rowerem na terenach, które nie są objęte zakazem.

To wszystko trzeba odpowiednio wyważyć.

Niech w tej sprawie wypowiadają się specjaliści od wirusologii, epidemiologii i chorób zakaźnych.

MEDYCYNA to tak ogromne obszary wiedzy że aby podjąć właściwe decyzje potrzebne jest konsylium lekarzy specjalistów z wielu dziedzin także i psychiatrzy oraz psycholodzy spoleczni.


MOMENTO MORI

Czas życia i czas umierania.

Nie dla wszystkich jest taki sam.

Najgorszą chorobą cywilizacji XXI w. jest SAMOTNOŚĆ LUDZI W ŻYCIU I CIERPIENIU.


Groby SEKSBOMB PRL-u: Ich kariery ZNISZCZYŁ alkohol i depresja l (Nie)zapomniani


GROBY znanych polskich SAMOBÓJCÓW. Polska aktorka wyskoczyła przez okno... l (Nie)zapomniani


10 najdziwniejszych grobów na świecie, cz. 1


10 konduktów żałobnych, w które nie uwierzysz

https://www.youtube.com/watch?v=UZQOL7Of8-8


Jak Zwierzęta Żegnają Się Ze Zmarłymi

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale