Lech Wałęsa powiedział ponoć kiedyś o Kaczyńskim, że jak wygra to przegra, a jak przegra to wygra. Wydaje mi się, że to zdanie można dziś śmiało odnieść do Platformy, którą wygrana paradoksalnie zaprowadzi niekoniecznie tam gdzie znaleźć się chciała.
Teraz nie będzie już wymówek, a straszenie PIS- em nawet jeżeli będzie ( a już się zaczyna) na dłuższą metę już nie wypali. W tym wypadku czas nie będzie wcale grać na korzyść PO, bo im więcej czasu upłynie od wyborów tym trudniej będzie znaleźć wroga, który przeciwstawia się reformom.
Po drugie PO naobiecywała strasznie dużo, a tymczasem musi wziąć się za reformy i to szybko, (bo dług publiczny rośnie w zastraszającym tempie –odsyłam do dzisiejszego Pulsu Biznesu), a spełnienie obietnic i reformy jest wzajemnie sprzeczne.
Po trzecie – Smoleńsk, coraz bardziej śmierci i tutaj również czas działa na niekorzyść rządu, powtarzanie jak mantrę, że ze śledztwem wszystko jest w porządku niczego tutaj nie zmieni, a wręcz przeciwnie świadczy o tym, że nie tylko Rosjanie, ale i rząd mają coś do ukrycia ( w domyśle na sumieniu).
Po czwarte – trzeba wreszcie zacząć rządzić i pokazać, że program PO nie jest pustą fasadą.
Za Lecha Kaczyńskiego nie można się już chować, bo nie ma go już wśród żywych.
Mam wrażenie, że do PO nie dotarło jeszcze, że wreszcie ma to o czym marzyła - pełnię władzy. Teraz się więc przekonamy czy jest w stanie rządzić, czy dalej będzie udawać, że rządzi, bo jeżeli wybierze to drugie to jej wyborcy ( nawet ci niezorientowani w polityce) szybko to zauważą.
Po piąte – PO nie jest jednolita politycznie, nawet dziś w dniu zwycięstwa widać wyraźnie pęknięcia i rysy. Papierkiem lamusowym jest w tym wypadku stosunek jej polityków do Palikota, podział jest bardzo widoczny. Zewnętrznie to zwycięski monolit, ale wewnętrznie moim zdaniem parta schyłkowa, która mimo obecnego zwycięstwa może w przyszłości podzielić los Unii Wolności, AWS i SLD. Dlaczego schyłkowa? Bo, po programie reprezentowanym przez nią jeszcze w 2005 roku nie ma już śladu. A na obietnicach daleko zajechać się nie da, wiedzą o tym doskonale, wspomniane wyżej parte, z których aż dwie przeszły już do lamusa.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)