W starciu z tak bezwględnym i cynicznym przeciwnikiem nie warto przejmować się formą, ani treścią wypowiedzi, bo to nie PIS gra tragedią smoleńską, ale PO.
Wybory już dawno sie zakończyły, a oni dalej szczują Palikotem pokazując w praktyce na czym polega hasło: Zgoda buduje. Jeżeli wśród wyborców PO są tacy, którzy w nie wierzyli, pownni dzisiaj ze wstydem spuścić głowę.
Walka z krzyżem, wściekły atak Palikota na św. pamięci Lecha Kaczyńskiego, dziwne, że PO nie udławiło się dotąd tą nienawiścią. W tym kontekście wywiad udzielony przez Jarosława Kaczyńskiego dla Gazety Polskiej to zaledwie łagodna krytyka. Pokazuje prawdę o rządzących i uchyla nam rąbka tajemnicy o tym, co się działo w kilka, kilkanascie godzin po katastrofie. Całej prawdy o tym okresie na razie nie poznamy, ale podejrzewam, że jest ona przerażająca. Świadczy o tym, chociażby reakcja na wywiad JK.- to wściekłe miotanie się, prezentowanie kolejnych, nagle rzekomo odszyfrowanych stenogramów, w stylu: Jak nie wyląduję to mnie zabiją! (Czy nie jest to odpowiedź na apel: towarzysze, grunt pali nam się pod nogami: pomożecie?)
Czy naprawdę mają nas za głupców? Czego jeszcze nie wymyślą, żeby zakrzyczeć prawdę? Te miotania są śmieszne i wbrew pozorom coraz bardziej bezradne. Demaskują tylko prawdziwe intencje i motywy obecnej ekpipy. Niestety, są raczej bezkuteczne, bo prawda ma to do siebie, że prędzej czy później i tak wyjedzie na jaw. Wydaje mi się, że jednak w tym wypadku prędzej niż później.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)