Ze smutkiem zauważam, że to nie jest już ten salon, który czytałam jeszcze kilka miesięcy temu. Zamiast toczenia ciekawych dyskusji powoli zaczyna on przypominać obraz naszego społeczeństwa, w którym powoli zaczyna królować populizm, głupota i zwyczajne chamstwo. Mam wrażenie, że po 10 kwietnia wszyscy w przyspieszonym tempie staczamy się do rynsztoka, na razie rynsztoka słownego. Tym, którym to nie przeszkadza i mają z tego niezłą zabawę przypominam, że w latach 30 ubiegłego wieku, władzę zdobył człowieczek, który również na początku tylko słownie nawoływał do nienawiści, a potem powoli ze społeczeństwa wykluczał tych, którzy nie pasowali do głoszonych przez niego ideałów. Dlatego ci, co dziś tak głośno krzyczą i atakują niech uważają, aby w przyszłości nie znaleźć się przypadkiem w gronie wykluczonych.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)