alergia alergia
85
BLOG

Mamy wreszcie szansę, aby siedzieć cicho

alergia alergia Polityka Obserwuj notkę 16

 

Tym, którzy uważają, że nasza sytuacja geopolityczna po 10 kwietnia nie zmieniła się i wyśmiewają głosy poddające w wątpliwość naszą polityczną suwerenność polecam do przeczytania tekst, opublikowany w Rzeczypospolitej 8 września. Jego autorem jest Andrzej Nowak historyk i publicysta, a także znawca Rosji. To ważny głos w dyskusji, która „podskórnie” się u nas toczy. Używam tego określenia celowo, bo jakiekolwiek próby poruszania tego tematu oficjalną drogą spotykają się natychmiast z agresywną i nienaturalnie histeryczną reakcją jedynie słusznych mediów. Tym bardziej więc warto zwrócić uwagęna opinie kogoś, kto jest w stanie przytoczyć merytoryczne argumenty w tej dyskusji.Andrzej Nowak w swoim artykule „ Niebezpieczne związki Europy z Rosją” powraca to tekstu Siergieja Karaganowa opublikowanego pod koniec sierpnia w Gazecie Wyborczej.

Ten najpoważniejszy analityk rosyjskiej sceny politycznej ostatnich 20 lat, obecnie doradca Putina odkrywa karty pozbawiając nas jakichkolwiek złudzeń. Fakty są w skrócie takie: Europa słabnie, a Rosja coraz bardziej dąży do zacieśnienia kontaktów polityczno gospodarczych z Europą.

Po raz pierwszy od wielu lat na takim związku zależy obu stronom, do 10 kwietnia my ( z własną polityką zagraniczną prowadzoną przez nieżyjącego prezydenta) byliśmy w zacieśnianiu tej współpracy jedynie przeszkodą. Po 10 kwietnia wiele się zmieniło, ale przed tą datą również wydarzyło się sporo…

Zacytujmy Andrzeja Nowaka:„2 marca 2008 w obecności Putina dochodzi do podpisania umowy finalizującej przygotowania do budowy gazociągu południowego Southstream z udziałem Bułgarii, Grecji, Serbii, Węgier, Słowenii, Włoch i Austrii.

- 8 marca 2008 Obama w Pradze, przyznaje Rosji równorzędny status supermocarstwa i jednocześnie rezygnuje z projektu tarczy rakietowej w Polsce i Czechach.

- 9 kwietnia uroczyście uruchomiono budowę gazociągu północnego

Oba wielkie gazociągi uzależniły większość Europy od dostaw z Rosji, ale udziałowcami tek polityki uczyniły największe firmy trzech kluczowych krajów Unii, Włoch i Francji.

- 21 kwietnia w Charkowie Miedwiediew podpisuje z Janukowyczem umowę przedłużającą do 2042 roku dzierżawę portu wojennego w Sewastopolu przez Rosję. Ukraina uznaje strategiczną dominację Moskwy.”

A Polska? Andrzej Nowak wyraźnie daje do zrozumienia, że po 10 kwietnia w naszej polityce również wiele się zmieniło.

Przede wszystkim: „Unia przestała pouczać Moskwę. Odrzuciła także perspektywę włączenia krajów WNP ( z Ukrainą na czele) w orbitę swoich wpływów.

Podział polityczny został więc zarysowany na nowo. To właśnie zdaniem Nowaka tworzy nową ( historycznie trzecią już szansę) budowę Związku Europejskiego, czyli tworu, który jest w stanie stawić czoła rywalizacji z Chinami i Stanami Zjednoczonymi uważa ekspert.

O co konkretnie chodzi? Oddamy znowu głos Karaganowi: Partnerem Rosji może być tylko „stara Europa” pod dyktandem silnego politycznego centrum, czyli Niemiec, Francji ewentualnie Włoch. A jaka jest rola Polski? Zdaniem rosyjskiego eksperta należymy do tzw. małych państw i nigdy nie będziemy traktowani inaczej przez Rosję jak przedmiot w grze, w układzie silnych.

Najgorsze jest w tym wszystkim to, że zdaniem Karaganowa – nie mamy wyjścia i musimy się podporządkować ( a zwłaszcza dodam od siebie po 10 kwietnia ). Głosząc to jest wyjątkowo cyniczny, ale jednocześnie brutalnie prawdziwy.

Na spotkaniu z Adamem Michnikiem dwa lata temu powiedział mniej więcej tak: Wy Polacy łączycie się z posteuropejską Europą, która zrezygnowała z wielu wartości: z nacjonalizmu państwowego, z chrześcijaństwa, z tradycyjnych stosunków między płciami. My zaś jesteśmy ostatnim mocarstwem europejskim. Walczyliśmy o naszą tożsamość państwową i wygraliśmy.

Co nam więc pozostało pyta Andrzej Nowak? Czy Europa nas po prostu nie chce i musimy zatem oddać się w opiekę silniejszej Rosji?

Odpowiedź w tekście pada, ale nie jest dla nas delikatnie mówiąc optymistyczna.  W tej chwili to Rosja zdaniem Nowaka przedstawia ofertę przyłączenia do Europy.To propozycja złożona wobec Berlina, Paryża i Rzymu, czyli oferta podzielenia się strefą pośrednią ( Ukrainą, Litwą, Polską i Węgrami) z Moskwą. Nie miejmy jednak złudzeń nie jesteśmy adresatem tej oferty, a jedynie przedmiotem zauważa Nowak.  To smutne, ale zdaje się, że niestety prawdziwe. Zaklinanie rzeczywistości przez nasze media niewiele tu pomoże, prędzej czy później ten fakt ( czyli zmiana naszej sytuacji geopolitycznej) dotrze do wszystkich, nawet do lemingów. Poczują boleśnie jakie jest nasze miejsce w szeregu.

Na marginesie, jeżeli konkluzja artykułu Andrzeja Nowaka jest rzeczywiście prawdziwa, to stawia to tzw. tragedię w Smoleńsku w innym świetle. Czy nie jest tak, że na drodze do świetlanej przyszłości wielkiego Związku Europejskiego potrzebne były ofiary? Zamiast odpowiadać na to pytanie odsyłam do innej lektury: blogu Łażącego Łazaża, a zwłaszcza materiału pod tytułem: „Zamach założycielski Związku Europejskiego. „

Nie ma więc sensu toczyć jałowych dyskusji na temat kolejnych posunięć i kroków Kaczyńskiego. Zamiast tego zastanówmy się nad naszym dalszym narodowym losem, bo najwyraźniej jest on już z góryprzesądzony iustalony przez tzw. silniejszych.W tym  kontekście spory na temat czy rację ma PO czy PIS są co najmniej śmieszne. Uczmy się więc języków ( zwłaszcza rosyjskiego) i przypomnijmy sobie dawne lektury, a zwłaszcza Orwella.Na koniec pytanie do wszystkich? Jaka jest w tej chwili  rola naszego rządu?

 

 

  

alergia
O mnie alergia

Teoretycznie dziennikarką, ale reprezentuję wymarły zawód, na szczęście na co dzień nie mam nic wspólnego z polityką.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka