Alex_Disease Alex_Disease
850
BLOG

Kobieta i muzyka

Alex_Disease Alex_Disease Kultura Obserwuj notkę 29

Kobiety od wieków inspirowały różnej maści twórców, w tym także kompozytorów i muzyków czym przyczyniły się do powstania całej masy większych i mniejszych dzieł ale także i muzycznej tandety. Ciężko określić ile z twórczości męskiej części populacji zawdzięczamy kobietom, wszak utwory instrumentalne, a także i zawierające enigmatyczny przekaz słowny mogły zainspirowane być przez płeć piękną o czym ich twórca nie wspomniał. Oczywistym natomiast jest, że blues czy rock and roll to gatunki powstałe właśnie dzięki kobietom. W sumie nie ma w tym nic dziwnego, rock and roll wziął swoją nazwę od aktu seksualnego zaś pierwsze bluesy były niczym innym jak wynurzeniami artystów o złamanych sercach (czasami też o niewolnictwie).

Rock and roll, blues ale także inne gatunki muzyki rozrywkowej w założeniu miały być przeznaczone dla kobiet. Oczywiście przyciągnęły uwagę także i mężczyzn, którzy czerpali inspirację z Presleya głównie po to by podrywać płeć ładną. Cały nerw pochodzący z tej muzyki miał być przeznaczony wyłącznie na cele rozrywkowe. Z czasem jednak muzyka rozrywkowa zaczęła mieszać się z muzyką klasyczną. Powstał rock progresywny czyli muzyka dla facetów grana przez facetów. Rock progresywny nie stał się komercyjnym hitem choć parę dzieł z tego gatunku całkiem przypadkiem zdobyło rozgłos (np Dark Side Of The Moon ale umówmy się to w dużej mierze płyta bluesowa). Kiedy byłem w 2004 roku na koncercie Jethro Tull jakieś 80% widowni stanowili faceci i to w średnim wieku co raczej daje pojęcie o fenomenie tego gatunku głównie wśród płci męskiej.

Jak się okazuje i wiem że tu się płci pięknej narażę, kobiety to mniej wymagający muzycznie target. W latach 90 furorę wśród nastolatek robiły tzw boysbandy. Grupy złożone z kilku śpiewających tancerzy w młodocianym wieku, zebranych przez tłustych właścicieli firm fonograficznych palących cygara na zasadzie "robimy band dla nastolatek". I ta zbieranina chłoptasiów którzy nigdy wcześniej ze sobą nie mieli kontaktu, nagle stanowiła multiplatynowy zespół zarabiający właśnie na nastolatkach. I tu nie chodziło o jakąś konkretną grupę młodych dziewczyn. Bo moja koleżanka w tamtym okresie, osoba inteligentna i wybierająca się na studia (była wówczas w klasie maturalnej) też złapała się na lep Backstreet Boys o co nigdy bym jej nie podejrzewał (słuchała Metalliki).

W drugą stronę to nie działa gdyż twórczość girlsbandu Spice Girls adresowana była także do kobiecej części publiczności gdzie pod hasłem "girl power" miała odbyć się rewolucja feministyczna. Mnie ten zespolik jedynie śmieszył, a większość panów jeśli cokolwiek komentowała to raczej urodę poszczególnych wokalistek bez specjalnego koncentrowania się na twórczości jak w przypadku fanek boysbandów, bo dla nich image był ściśle zespolony z twórczością, którą bezkrytycznie akceptowały.

Jeśli prześledzić historię zarówno muzyki rozrywkowej jak i muzyki klasycznej widzimy dominację mężczyzn w obu dziedzinach. Raz że wielcy twórcy to praktycznie sami mężczyźni, dwa produkty kiepskiej jakości tworzone przez mężczyzn adresowane były głównie do kobiet (vide wspomniane boysbandy). A jak od czasu do czasu pojawiła się jakaś wybitna skrzypaczka pokroju Vanessy Mae to zaraz rozmieniła się na drobne grając standardy pop i słuch po niej zaginął. Zaś fenomeny na miarę Edith Piaf zdarzają się niezwykle rzadko.

Rola kobiety w muzyce jest bardzo ważna. Kobieta inspirowała do tworzenia wielkich i mniejszych dzieł, oraz inspirowała do tworzenia dzieł tandetnych obliczonych na komercyjny sukces. Kobieta jako czynnik inspirujący była zawsze ważna. Jednak kobieta-muzyk z prawdziwego zdarzenia to po prostu rzadkość.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Kultura