Tygodnik TIME z 5.11.1951, podjął temat zbadania co wyróżnia poszczególne pokolenia
Tygodnik TIME z 5.11.1951, podjął temat zbadania co wyróżnia poszczególne pokolenia
Almanzor Almanzor
1263
BLOG

CICHA GENERACJA

Almanzor Almanzor Socjologia Obserwuj temat Obserwuj notkę 12

Ciche Pokolenie

W publicystyce spotyka się wyróżnianie poszczególnych generacji czyli pokoleń. Ludzie urodzeni w określonym czasie odróżniają się od innych szczególnymi dla siebie cechami. Os­ta­t­nio mówi się o Pokoleniu Z (ang. Generation ZPost-Millennials). Młodszym jest Pokolenie C – ludzi u­ro­dzo­nych od roku 1995 do roku 2010 - wkra­cza­ją­cych na rynek pracy teraz, w trzeciej de­ka­dzie XXI wieku. Są to ludzie dorastający w pełni scyf­ry­zo­wa­nym społeczeństwie.

imageAmerykański tygodnik TIME z 05.11.1951, jako jeden z pierwszych, podjął temat zbadania co wyróżnia poszczególne pokolenia. Biorąc pod uwagę to, że każda generacja ma miliony twarzy i miliony odczuć TIME postawił kwestię czy można namalować wspólny portret całego pokolenia. Zajął się pokoleniem wstępującym wówczas w wiek dojrzały - urodzonych w latach 1932 - 1942. W artykule wiodącym TIME przypisał temu pokoleniu nazwę Silent Generation - Ciche Pokolenie.

Pokolenie to czuło odróżnianie się od poprzednich generacji. Było zbyt młode by aktywnie uczestniczyć w wymagających często wielkiej determinacji i odwagi zmaganiach II Wojny Światowej. Zwłaszcza w krajach doświadczonych wojną u wielu z Cichego Pokolenia powstał niedosyt i żal, że nie było im dane tak, jak nieco od nich starszym, aktywnie uczestniczyć w tych wielkich wydarzeniach. Ale czas wojny pamiętali.

Czas wojny wspomina mój przyjaciel, zmarły niedawno pan Czesław Adamusik tiny.pl/93fsq - rocznik 1932.

„... aha, byłem jeszcze świadkiem, ale to już nie łapanki, tylko rozstrzelania zakładników. Rozstrzelili, nie pamiętam, którego to było roku, to był 1944 czy to był 1943, to już dokładnie nie pamiętam, ale też Niemca zabili i przywieźli właśnie dwudziestu Polaków. Murek był przed budynkiem na otwartej przestrzeni. Pod murem ich postawili, rozstrzelali. Tego momentu rozstrzelania nie widziałem, bo tam w ogóle nie pozwolili dojść. Kto by doszedł? Każdy się bał tam iść w tym momencie, bo mogli też w nich postrzelać. Ale jak tak rozstrzelali i od razu trupy zabrali na samochód i wywieźli i wtedy już każdy mógł tam iść. Z ciekawości podszedłem tam, gdzie rozstrzelali, to jeszcze były ślady mózgu ludzi na murze poprzylepiane i odpadały, niektóre jeszcze były, jeszcze się trzymały. To było dla mnie wtedy wstrząsające. Takich kilka przypadków miałem.”

W odróżnieniu od innych generacji, Ciche Pokolenie nie organizowało masowych protestów i demonstracji, nie lansowało siebie. W USA, Kanadzie, Australii z tego pokolenia brano rekrutów na wojnę koreańską. W Polsce - tak jak i w Ameryce - z lęku przed atakiem atomowym wokół nich budowano przeciwatomowe schrony.

Z Polski - na szczęście - do Korei na wojnę nie wysyłali. Zagrożenia też były, ale nieco inne. Po wojnie, praktycznie w każdym lesie, polu lub w ogrodzie, młodzi ludzie mogli łatwo znaleźć wojenne niewybuchy, jakieś miny zwykłe i miny - pułapki, broń palną i amunicję - pozwalające na niekiedy groźne wybuchowe zabawy. Niektórzy przy tych zabawach ginęli, niektórzy zostawali inwalidami. W polskim liceum było przysposobienie wojskowe, uczono posługiwać się bronią palną, strzelać, bronić się przed nieprzyjacielem i walczyć.

Przygotowując temat o generacjach, reporterzy TIME w całych Stanach Zjednoczonych próbowali dowiedzieć się czegoś o tym nowym, młodym wówczas pokoleniu. Aby ich zrozumieć starali się rozmawiać z młodymi ludźmi, ich nauczycielami i opiekunami. Co oni myślą, wierzą i czytają? Kim są ich bohaterowie? Jakie są ich ambicje? Jak widzą siebie i swój czas? Na te pytania zadawane przez korespondentów TIME była masa odpowiedzi. Ich interpretacja zawiera wiele sprzecznych odcieni, niemniej ujawnia niezwykle wyraźny poziom stanu tej młodzieży.

TIME wtedy notuje:„Dzisiejsza młodzież czeka, aż ręka losu spadnie na jej barki - jednocześnie ciężko pracując i prawie nic nie mówiąc. Najbardziej zaskakującym faktem dotyczącym tego pokolenia jest jego MILCZENIE. Z kilkoma rzadkimi wyjątkami młodzież nie znajduje się nawet w pobliżu mównicy. W porównaniu z Płonącą Młodością ich ojców i matek, to pokolenie jest cichym, małym płomieniem. Nie lansuje siebie, nie wydaje manifestów, nie wygłasza przemówień ani nie nosi plakatów.”

Ale co tu oznacza „CICHE” ? Co to ukrywa? A może starsi po prostu słabo ich słyszeli?

TIME pisze: „To, co mówią ich głosy, niekoniecznie jest tym, w co pokolenie to wierzy, a to, w co wierzy, niekoniecznie jest zgodne z tym, jak będzie działać. Ich motywy i pragnienia są często ukryte. To mieszanka dobra i zła, obietnicy i groźby, nadziei i rozpaczy - jak zbuntowana armia nie ma wyraźnego początku ani końca.

 Jednakże każde pokolenie ma pewne cechy, które są ważniejsze niż inne. Każde ma cechę tak charakterystyczną, jak lokalny dialekt. CISI widzą przyszłość, każdy buduje obraz siebie.”

TIME wtedy pyta: „Co z dzisiejszą młodzieżą? Niektórzy palą marihuanę, niektórzy umierają w Korei. Niektórzy idą do college'u ze swoimi żonami, niektórzy zarabiają pieniądze. Niektórzy są pewni, że bomba atomowa rozerwie ich na kawałki. Niektórzy się modlą. Niektórzy wznoszą najwyższe wieże i uruchamiają najszybsze maszyny na świecie. Niektórzy noszą niebieskie dżinsy; niektóre noszą suknie Diora. Niektórzy chcą głosować na Republikanów. Niektórzy chcą polecieć na Księżyc. W liceum, a nawet na studiach chcieli by zacząć zastanawiać się, co chcą robić, ale … Wujek Sam wyrzucił ich ze swoich trosk.”

Posłuchajmy ich głosów! Jedni mówią: „Jaki to ma sens? Trudno jest wyjść za mąż, kiedy nie wiesz, o co chodzi. Może twój mąż wyjedzie do Korei lub gdzieś tam zostanie. Może dziecko jest w drodze.”

Były to spostrzeżenia poważne i fatalistyczne. Opisywały młodzież amerykańską i jej środowisko, ale ze względu na podobne zaszłości, podobne relacje do ówczesnej współczesności i podobny dostęp do informacji napływających ze świata bardzo pasują do ich europejskich i azjatyckich rówieśników.

Dziś - w trzeciej dekadzie XXI wieku - Ciche Pokolenie już wymiera. Może przed jego wiecznym odejściem warto by się z perspektywy 70 lat przyjrzeć działaniom ludzi z tamtej generacji i rezultatom ich działań. Skutki działań Cichego Pokolenia powstały równolegle w wielu krajach, zarówno w Ameryce, jak w Europie i Azji - w Polsce, we Francji, w Indiach, w Japonii, w Rosji, w Norwegii.

Efekty pracy Cichego Pokolenia stały się widoczne od połowy lat pięćdziesiątych do początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. TIME rzucił o nich „Niektórzy wznoszą najwyższe wieże i uruchamiają najszybsze maszyny na świecie”. Było to pokolenie, które potrafiło odkrywczo pracować, widzieć efekty swojej pracy i odczuwać z nich satysfakcję.

Efekty działań Cichego Pokolenia były widoczne w różnych dziedzinach, na przykład w kulturze. W Polsce rozkwitł ruch młodzieżowych ruchów kulturalnych, powstało wiele studenckich teatrów, kabaretów, pojawiły się młodzieżowe czasopisma.

Skupię się jednak na dziedzinach mi bliskich z racji wykształcenia („Budowa Samolotów i Rakiet” na Wydziale Lotniczym PW) i ponad dekadę trwającej pracy zawodowej w warszawskim Instytucie Lotnictwa przy budowie rakiet meteorologicznych w projekcie „METEOR”)

Ciche Pokolenie wchodziło w aktywność zawodową w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Było aktywne aż do początku lat siedemdziesiątych. Potem „Cisi” zostali odsunięci - niekiedy brutalnie jak na przykład w amerykańskim projekcie lotów ludzi na Księżyc czy w polskim projekcie METEOR. Potem pałeczkę przewodzenia w polityce, nauce i technice przejęła, wspierana w tym ciepło przez dużo starszych, generacja zawierająca w swoim składzie hippisów - bardzo głośnych, stawiających wymagania nie sobie ale innym.

Warto zwrócić uwagę, że z Cichego Pokolenia pochodziła większość inżynierów co budowali serie rakiet Saturn i Wostok oraz w większości organizatorzy i uczestnicy zakończonych sukcesem programów badawczych lotów w Kosmos - w nieważkość i próżnię wokółziemskich orbit.

Majstersztykiem technicznym było pomyślne wysłanie ludzi na Księżyc. Pierwszy stanął na nim Neil Armstrong. On, podobnie jak Jurij Gagarin i inni kosmonauci z ZSRR z pierwszych lat zdobywania Kosmosu i nasz Mirosław Hermaszewski - byli z Cichego Pokolenia.

Powstały nowe generacje samolotów istotnie inne niż wszystkie poprzednie. W ZSRR Ciche Pokolenie zbudowało nowoczesne samoloty: wielkie pasażerskie jak Tu-154, IŁ-62 i myśliwskie jak MiG-21, Mig-29 eksploatowane jeszcze w XXI wieku. W czasie aktywności  zawodowej ludzi z Cichego Pokolenia w Ameryce powstały zupełnie nowe generacje samolotów jak Boeing serii 700, McDonnel Douglas DC9. Francuzi zbudowali wtedy dziesiątki lat eksploatowane myśliwce Mirage. W Polsce powstał nowoczesny do dziś eksploatowany samolot Iskra. Polska osiągnęła sukces w budowie rakiety kosmicznej, goniły nas Japonia, Chiny oraz Indie. Polskie stocznie rozwinęły na wielką skalę produkcję statków pełnomorskich i oceanicznych dla rybołówstwa.                       

Rosjanie wprowadzili do próbnej eksploatacji dwukrotnie szybszy od dźwięku samolot pasażerski Tu144, Anglicy z Francuzami oblatali podobnego Concorda niewiele później. Rakiety osiągające Kosmos budowano i testowano w Anglii. Francja sondowała Kosmos z poligonu zbudowanego we Francuskiej Gujanie. Standardy samolotów zostały gwałtownie zmienione od połowy lat pięćdziesiątych do końca lat sześćdziesiątych - samolotów pasażerskich i wojskowych odrzutowców utrzymały się aż do czasów obecnych. Następne generacje nie tylko nie wprowadziły istotnych przemian w technice, ale nawet nie potrafią teraz powtórzyć w Kosmosie najważniejszych osiągnięć z czasu aktywności Cichej Generacji.

W Ameryce głośno wspominano 50 rocznicę lądowania człowieka na Księżycu. W Polsce, poza starszymi obecnie dawnymi czytelnikami popularnych w ich młodości czasopism jak „Młody Technik” lub „Skrzydła i Motor”, mało kto pamiętał, kiedy w październiku 2020 minęła okrągła, pięćdziesiąta rocznica jak zbudowana przez polskich specjalistów z polskiej firmy - Instytut Lotnictwa, z wytworzonych w Polsce części, wystrzelona z polskiej ziemi (Mierzeja Łebska) rakieta meteorologiczna METEOR przekroczyła umowną granicę Przestrzeni Kosmicznej, tak zwaną Linię Karmana leżącą na wysokości 50 mil - ok.92 km. Piszący te słowa, korzystając z uprzejmości dr Stanisława Bajtlika z Centrum Badań Kosmicznych PAN, (z racji pandemii w formie internetowej) opowiedział nieco na ten temat. Przypomnę je tu nieco inaczej i w innej formie: ()

C.D.N.

Almanzor
O mnie Almanzor

PRZEGLĄDARKA BLOGU LONGINA W S24 Kolekcjonuję osiągnięcia geniuszy i ludzi dużego formatu a również osiągnięcia nibynauki, nibyprawa, nibyuczciwości. W czasie jednego ze swoich wykładów David Hilbert, znany matematyk, powiedział z ironią: "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi: To jest mój punkt widzenia". Poznanie świata dobrze jest zacząć od poznania samego siebie. Chętnie czytam komentarze. Lubię spierać się z mającymi inne ode mnie zdanie. Jednak jeden z ostatnich komentarzy zdumiał mnie tym, jak jego autor daleki jest od zrozumienia tekstu pisanego po polsku. Szok miałem tak wielki, że zużyłem pół nocy dla przypomnienia swojego IQ. Namawiam czytelników do tego samego, a osoby z IQ poniżej 90 proszę aby darowały sobie czytanie moich tekstów. Dla komentowania zapraszam bardzo tych, co mają IQ powyżej 120. Tu kliknij jeżeli chcesz się sprawdzić! Cytat miesiąca czerwca "Przed długi czas o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego nie można było powiedzieć nic krytycznego, bo od razu zachowanie takie traktowano jako niegodne." Janina Paradowska Ciężko być cynglem ... Cytat lipca "Dzisiaj okazuje się, że od Bronisława Komorowskiego trochę lepsza była demokracja." ezekiel Cytat sierpnia "Nie doceniałam dziś tej drzemiącej siły, która w czasach stanu wojennego kazała mieszkańcom Warszawy codziennie układać krzyż z kwiatów przy kościele św. Anny." Janina Jankowska Cytat listopada "gdyby wybory mogły naprawdę cokolwiek zmienić, to już dawno byłyby zakazane" (-Stanisław Michalkiewicz) O  dznaczenie mojej Mamy, siostry Stanisława Sadkowskiego (+KW) poległego 22 sierpnia 1944 w ataku ze Starego Miasta na Dworzec Gdański. Prezydent poszedł na Wawel Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem, Salonowcy - skończcie tę wrzawę! O czas smutnej zadumy proszę, gdy Prezydent poszedł na Wawel. Kogo powiódł w żałobnej gali? Jakieś cienie, mundury krwawe, ci w Katyniu z dołów powstali, z Prezydentem poszli na Wawel. Poszli wolno, lecz równym krokiem, bo im marsza rozbrzmiewało grave. Niezbadanym Boga wyrokiem z Prezydentem zaszli na Wawel. Gdy próg przeszli królewskich pokoi, krótki apel – czas z misji zdać sprawę, potem spać – pierwsza noc już wśród swoich z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel. Ciiiiiicho! śpią …Ale może obudzi ich los w nas to, co czyste i prawe? Niech pojedna – i partie i ludzi, dzień, gdy oni dotarli na Wawel. wg. Henryka Krzyżanowskiego Zapraszam do przeczytania moich notek: 1. - bliskich Powstaniu: ~ Pamiątka Powstania na Górczewskiej ~ Najdroższym Weronikom Matce i Siostrze ku wiecznej pamięci ~ Czy ktoś jeszcze pamięta? ~ Nasza barykada Gdy kiedykolwiek zauważysz, że jesteś po stronie większości - powstrzymaj się i dobrze nad sobą zastanów! - Mark Twain „ ... tylko człowiek wolny ma czas by bloga prowadzić” -Grzegorz P. Świderski Do ników klikam per 'Ty', oczekuję wzajemności. * Blog z Przeszłości *Blog Longina Cz. 1 Wstęp.   *Blog Longina Cz. 2: Pobyt w szkole   *Blog Longina Cz. 3: Przerwa w nauce   *Blog Longina Cz. 4: Przed I wojną światową   *Blog Longina Cz. 5: Wybuch wojny, front, okupacja niemiecka   *Blog Longina Cz. 6: Rok 1918   *Blog Longina Cz. 7: Rok 1920   *Blog Longina Cz. 8. Kursy dokształcające dla wojskowych   *Blog Longina Cz. 8a. Kursy dokształcające dla wojskowych   *Blog Longina Cz. 9. W.S.H.   *Blog Longina Cz.10. Absolutorium i praca   *Blog Longina Cz.11: Blog z przeszłości. Longin   *Blog Longina Cz.12 - 1933: Morzem po słońce Afryki   *Blog Longina Cz.13 - 1933: Casablanka, Marakesz, Góry Atlasu   *Blog Longina Cz.14 - 1933: Hiszpania - Malaga, Granada, Alhambra   *Blog Longina Cz.15 - 1933: Sewilla - Byki i Don Kiszot   *Blog Longina Cz.16 - 1933: Sewilla, Cadiz, Al Casar   *Blog Longina Cz.17 - 1933: Sztorm z Zatoce Biskajskiej, Znaczy   *Blog Longina Cz.18 - 1933: Belgia, Bal kapitanski   *Blog Longina Cz.19 - Jastarnia / Jurata '34   *Blog z przeszłości dopisane - Dowborczyk i Rodzina   *Blog Longina Cz.20 - morze, Austria, Jugosławia, Węgry   *Blog Longina Cz.21 - Hania *Blog Longina cz.22 - Przerwane wspomnienie Planowane do napisania 37. Wybuch II wojny światowej 38. Okupacja 39. Rok 1940         1941         1942         1943 40. Powstanie Warszawskie 41. Ewakuacja 42. Milanówek 43. Obóz w Gawłowie 44. Powrót z obozu 45. Ucieczka Niemców 46. Powrót do Warszawy 47. Praca organizacyjna w Banku 48. Wrocław 49. Warszawa - praca w Banku 50. Więzienie 51. Powrót do domu 52. W poszukiwaniu pracy 53. C.Z.S.P.J.D. 54. Sp. „Plan” 55. Sp. W.S.P.U.TiR 56. Rok 1956 57. Spółdzielnia „Plan” NAPISZ DO MNIE

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo