Tekst ten jest odpowiedzia na notatkę Posła Czarneckiego. Jako polityk powinien był On zauważyć, że Obama przyjął propozycje Miedwiediewa z lutego br.
Określił teraz Obama swoje aktualne cele obronne. Obrona ma być wyłącznie przed rakietami średniego zasięgu. Takie rakiety z Iranu nad Polskę nie dolecą.
Ponieważ jedynym celem irańskich rakiet średniego zasięgu jest Izrael, to nie ma sensu ustawianie takiego systemu daleko od Izraela.
Peres dogadał się z Miedwiediewem - przynajmniej hasłowo i politycznie, to samo zrobił Obama. Nie ma lepszej lokalizacji rakiet broniących Izrael niż od niego na wschód. To chyba jest oczywiste.
Rosjanie bali się wyłącznie czeskich radarów i to co tu chcieli od Obamy otrzymali.
Pytanie jest tylko o to, czy Rosjanie wstrzymają się z eksportem do Iraku rakiet S-300. Spodziewam się, że nie. W końcu dla Rosjan zaczepienie się w przyjaznym dla nich Iranie jest nie do pogardzenia.
Patriotów w Polsce bym nie żałował. To przestarzały sprzęt. Skuteczność ma około 50%. W przypadku sukcesu trafienia jeden Patriot może ochronić jedną dzielnicę Warszawy przed atakiem jednego samolotu lub jednej rakiety wroga. Chyba na tym polskiej doktryny obronnej budować nie można.
Podejrzewam, że wybranie 17. września jako daty publikacji tej decyzji jest kolejnym majsterszykiem międzynarodowej polityki rosyjskiej. Amerykanie sami by na to nie wpadli. Warto o tym pamiętać. Ale jeżeli przypuszczenie to jest słuszne, to niesie cień optymizmu. Przeciw byle komu by się tak nie wysilili. :)




Komentarze
Pokaż komentarze (16)