Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
67 obserwujących
451 notek
1089k odsłon
3915 odsłon

Wszystko na sprzedaż, czyli wizja polityki lekko apokaliptyczna

Wykop Skomentuj58


Właśnie obserwujemy agonię ważnej i zasłużonej dla powojennej historii Niemiec partii, która wychowała wielu wybitnych polityków. To Socjaldemokratyczna Partia Niemiec, czyli SPD. Na ostatnim zjeździe wybrała na swoje przywództwo tych, którzy proponują zamordystyczne państwo socjalne, sterujące każdą dziedziną życia obywateli i nakładające im bariery nie do przeskoczenia w zakresie swobody gospodarczej i indywidualnych wolności. Zamiast popierać rozwój gospodarczy i bogacenie się społeczeństwa, SPD proponuje szeroką „opiekę socjalną” polegającą na dopłatach państwa nawet do paliwa samochodowego, kiedy obywatele „ratujący planetę” nie będą w stanie udźwignąć ciężarów narzuconych przez „Zielonych” i innych lewicowych szaleńców po kądzieli z SPD.

Z kolei Chrześcijańsko Demokratyczna Unia, czyli CDU wydaje się wiernie naśladować los SPD i uporczywie wybiera groteskową AKK na swojego lidera, podobnie jak SPD wybierało dawniej bardzo niepopularnego Martina Schultza, a potem sprawiającą wrażenie, że jest „zawsze na haju” Andreę Nahles.

Za tymi wyborami idą zdumiewające sondaże, z których wynika, że Niemcy chcą trwania obecnej koalicji rządzącej – 70% ankietowanych – ale jednocześnie 68% pytanych jest niezadowolonych z rządów tej samej koalicji. Konia z rządem temu, kto rozwikła tę schizofreniczną zagadkę.

Mnie na studiach uczono, że taka ambiwalencja jest albo dowodem na manipulację sondażami, albo dowodem na stan przedrewolucyjnego wrzenia.

Partie zdają się nie przejmować żadnymi deklaracjami wobec wyborców i każda koalicja jest brana pod uwagę, oczywiście w imię siedzenia przy korycie.

Wszystko na sprzedaż? A może nic? Bo jak można sprzedać wartości, których się nigdy nie wyznawało? Jak sprzedać coś, czego się nigdy nie miało? To coś, to bardzo, bardzo nieznany politykom europejskim honor.

Po brutalnym morderstwie inspektora staży pożarnej w Augsburgu i skatowaniu jego przyjaciela na oczach żon, z którymi ofiary odwiedziły tradycyjny jarmark bożonarodzeniowy, burmistrz Augsburga bełkocze coś o przywiązaniu do wartości, a staruszki zapewniają, że „wszyscy jesteśmy ludźmi, a nie bestiami”- cokolwiek miałoby to znaczyć. Morderstwa dokonała grupa siedmiu przybyszów do Niemiec. To zwyrodniali małoletni, zdaniem wielu speców od resocjalizacji prawie „stracone dusze”. Główny sprawca ma aż trzy obywatelstwa - libańskie, tureckie i niemieckie. Lista jego przestępstw jest bardzo długa, ale cały czas cieszył się wolnością.

Podobnie jak lista przestępstw Jacsona B. Serba z Kossowa, sprawcy wepchnięcia 34-letniej matki 13-letniej córki pod pociąg na stacji kolejowej, który prze lata terroryzował całą miejscowość, w której Niemcy udzieliły mu gościny. Małoletni sprawca z Augsburga cieszył się z dobrodziejstw „Kuscheljustiz” tak samo, pozostając stale na wolności.

„Kuscheljustiz” to nowe słowo robiące w Niemczech zawrotną karierę, powstało z połączenia dwóch wyrazów przytulać się i wymiar sprawiedliwości.

Tak, więc Niemcy zauważają, że sądy stają się niezwykle wyrozumiałe dla brutalnych sprawców, bardzo rzadko sięgając po kary wobec nowych przybyszów. Czy to tylko fałszywie rozumiany humanitaryzm i mityczna „Willkommenskultur”? Czy oderwanie od rzeczywistości bujającej w obłokach kasty? Nie odważę się wyrokować, ale niemal całe społeczeństwo niemieckie zauważa ten proceder. Jest on niebezpieczny o tyle, że podważa zaufanie obywateli do instytucji państwowych, radykalizując postawy wyborców. Wczoraj sąd uznał, że wspomniany Jacson B. nie trafi do więzienia! Zdaniem sądu zażywane narkotyki uczyniły go niepoczytalnym w chwili popełnienia przestępstwa i sąd skierował go do szpitala psychiatrycznego. Identycznie kenijski sprawca wepchnięcia pod pociąg matki z dzieckiem na stacji Frankfurt Główny, gdzie na oczach tłumu podróżnych ośmioletnie dziecko zostało rozkawałkowane przez lokomotywę Intercity, nie trafi do więzienia, bo stwierdzono, że cierpi na schizofrenię paranoidalną.

Jak czarny humor brzmią słowa burmistrza Augsburga, który wyraża współczucie wobec aktu fizycznej kłótni! Burmistrz powiedział: „ist ein Mitbürger nach einer tätlichen Auseinandersetzung zu Tode gekommen“ czyli: „jeden z obywateli zmarł wobec fizycznej kłótni“. Dalej jest jszcze lepiej bo ten burmistrz wyraża wdzięczność kolegom zmarłego ze straży pożarnej słowami: „Ich danke allen, die jetzt solidarisch Haltung zeigen und sich zu Gewaltfreiheit und unseren Werten bekennen.“ czyli: „Dziękuję wszystkim, którzy okazują teraz solidarnie swoje przywiązanie naszych wartości i do niestosowania przemocy”! Jestem pewien, że żaden kabaret by tego nie wymyślił, ale burmistrz ma nawet tytuł doktora nauk prawniczych i jest sam adwokatem, więc on potrafił…

Wykop Skomentuj58
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka