Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
50 obserwujących
379 notek
827k odsłon
2171 odsłon

"Alarmstufe Roth". Ciekawy artykuł w niemieckim "Bildzie"

Wykop Skomentuj37


Parę dni temu w bulwarowym „Bildzie” pojawił się niemal niezauważony przez inne media artykuł o antysemityzmie na niemieckich „salonach”. Tytuł nawiązuje do najwyższego stanu alarmu, oznaczanego kolorem czerwonym, ale w tytule zamiast przymiotnika Rot (czerwony) pojawia się nazwisko czołowej polityk partii "Zielonych" Claudii Roth.

Claudia Roth, niestety obecnie pełni też funkcję wiceprzewodniczącej niemieckiego parlamentu, czyli Bundestagu. „Bild” pokazuje, jak Claudia Roth fraternizuje się z najbardziej zaciekłymi wrogami Izraela, na co dzień wzywającymi do wymazania tego państwa wraz z jego mieszkańcami z mapy świata.

Ja od dawna piszę o tym, że partia „Zielonych” jest jak arbuz, na zewnątrz zielona, a w środku intensywnie czerwona. Nie jest żadną tajemnicą, że prawie regułą jest powiązanie silnie lewicowych poglądów z antysemityzmem. Ten antysemityzm na salonach przedstawiany jest oczywiście, jako modny obecnie w Niemczech antyizraelizm. Ale moim zdaniem to tylko zasłona dymna, dla usprawiedliwiana poglądów, które inaczej jak antysemickie nie mogą być nazwane.

Nie dziwi mnie, że polityk „Grüne” ugrupowania wszak wrogiego całej naszej cywilizacji opartej na fundamentach kultury żydowskiej, klasycznej i chrześcijańskiej, lubi wrogów tej kultury. Przecież obecna rewolucja mająca te fundamenty zniszczyć i wprowadzić „Nowe Czasy”, jest inspirowana przez kręgi dawniej zbuntowanej lewicowej młodzieży, czyli generacji 1968. To na tym podłożu wyrosły obecne ruchy ekologiczne i maoistyczne. To na tym gruncie mamy do czynienia z kontrkulturą wprowadzającą na każdym niemal miejscu modę na obce naszej cywiliacji idee.

Co ciekawe w wielu wypowiedziach politycy zgodnie piętnują antysemityzm, ale jak się zdaje jedynie ten z prawej strony sceny politycznej.

Rdzeniem artykułu w „Bildzie” są słowa wybitnego żydowskiego historyka, dawniej wykładającego też na Akademii Bundeswehry, Michaela Wolffsohn’a –kto krytykuje antysemityzm tylko tam gdzie mu to nakazuje wygoda polityczna, jest po prostu niewiarygodny.

Te słowa odnoszą się do tego, że lewicowi politycy pokroju Roth są objęci całkowitą osłoną polityczną i medialną. Ich otwarty antysemityzm nie spotyka się z żadną reakcją „salonu”.

Przeciwnie, gdyby Claudia Roth należała do prawicowej strony politycznej konstelacji, zapewne zostałaby i politycznie i medialnie zlinczowana.

Ta asymetria krytyki jest obecnie najbardziej widocznym przejawem kryzysu zachodniej demokracji.

Przykładów zachowań akceptujących  poglądy zaprzysięgłych wrogów Żydów i Izraelawśród polityków jest wiele.

„Bild” wymienia kilka przykładów. Od burmistrza Berlina Micheala Müllera przyjmującego burmistrza Teheranu, który wcześniej brał udział w demonstracji „al-Quds-Marsch”, po Prezydenta Steinmeira uroczyście świętującego czterdziestolecie rewolucji irańskiej.

„Bild” wymienia też sędziego z Wuppertalu Jörga Sturma, który wydając bardzo łagodny wyrok na podpalaczy synagogi, popisał się kuriozalnym uzasadnieniem tego wyroku, nie doszukawszy się wcześniej w akcie podpalenia motywów antysemickich. Brzmiało ono tak: „To nie może zostać wykluczone, że podpalacze chcieli tylko skrytykować militarną akcję przeciw Hamasowi w Gazie.” (Es könne nicht ausgeschlossen werden, dass die Brandstifter „nur“ den israelischen Militäreinsatz gegen die islamistische Hamas in Gaza kritisieren wollten.) Wyobrażacie sobie ten cynizm? Podpalenie synagogi, jako akt krytyki? Idąc śladem takiego rozumowania, być może ktoś niedługo stwierdzi, że Noc Kryształowa była aktem krytyki wobec żydowskich kupców i cen w żydowskich sklepach? Kto wie. Pomysłowość ludzka nie zna granic…

„Bild” zwraca też uwagę na działalność dziennikarzy, usprawiedliwiających wszelkie akty nienawiści wobec Żydów politycznymi motywacjami sprawców. Na tym polu ma brylować dziennikarz opiniotwórczego „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Patrick Bahners.

Wszystkich tych polityków przebija polityk „Linke” Inge Höger. W 2010 roku wybrała się statkiem w podróż do Palestyny, razem z bojownikami islamskimi. Na szaliku, który nosiła była mapa z wygumkowanym Izraelem. Brała też udział w demonstracjach antyizraelskich. Na jednej z nich w Essen w roku 2014, wznoszono okrzyki „śmierć Żydom!”, zaprzeczano Holokaustowi i wznoszono ręce w nazistowskim pozdrowieniu.

Przykładów zachowań, kiedy politycy odmawiają udziału w spotkaniach z wrogami Żydów i Izraela jest niewiele. Jako wyjątek „Bild” wymienia polityka FDP, który zaproszony do udziału w dyplomatycznym wyjeździe pod egidą Claudii Roth odmówił w nim udziału.

Z kolei politycy AfD popisali się ostatnio komentarzem z ust Alexsandra Gaullanda, który w nawiązaniu do ostatniej strzelaniny przed synagogą w Halle stwierdził: „Jeszcze ku przypomnieniu! W ten psychol w Halle zastrzelił Niemców, żadnego Semity”. To kuriozalne oświadczenie, bo wszyscy Żydzi obecni w synagodze, których zabić próbował nazistowski szaleniec, byli przecież obywatelami niemieckimi. To niezwykle groźne myślenie, nijako wypreparowujące ze społecznej świadomości obywateli pochodzenia żydowskiego. Wcześniej, bo przed dwoma laty polityk tej partii Börn Höcke bredził na temat Pomnika Ofiar Holokaustu w Berlinie nazywając go pomnikiem hańby.

Działacze o pochodzeniu tureckim jak choćby Ayman Mazyek szef Centralnej Rady Muzułmanów w Niemczech nie zasypiają gruszek w popiele. Rada w swoich szeregach posiada wielu działaczy o ekstremalnych poglądach.

Obawiam się, że w Niemczech antyizraelizm stał się wygodnym słowem, aby w otwarty sposób bronić zwykłych antysemitów. Co gorsza termin ten bardzo często jest używany wśród naprawdę dobrze wykształconych ludzi, którzy powinni wiedzieć, coś o niemieckiej historii.

Ja widzę to tak: termin zwany antyizraelizmem jest bez wątpienia zakamuflowanym antysemityzmem.

Podobnie powiem o tych, co nienawidzą Polski. Są zwykłymi polakożercami. Nie da się oddzielić, bowiem ojczyzny od jej obywateli.




ps. Link do omawianego artykułu: https://www.bild.de/politik/inland/politik-inland/alarmstufe-roth-wie-antisemitismus-in-deutschland-salonfaehig-wird-65502098.bild.html

ps2. Tu wyniki sondażu z którego wynika, że 25% Niemców myśli o Zydach w kategoriach antysemickich. 41% zaś uważa, że Zydzi zbyt wiele mówią o Holokauście!!! https://www.bild.de/politik/inland/politik-inland/umfrage-jeder-vierte-deutsche-denkt-antisemitisch-65557376.bild.html

Wykop Skomentuj37
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka