W nieokreślonej perspektywie czasowej Ukraina i tak utraci wschodnią część swojego kraju. Co dalej? Zachodni partnerzy z UE przeboleją stratę, wspomogą miliardami Ukrainę, a z Rosją zasiądą do stołu negocjacji. Za to, że nieskutecznie bronili interesów Ukrainy na wschodzie, Francja sprzeda Putinowi więcej broni, Merkel dostanie tańszą ropę...A co z Polską? Przez durną politykę takich "gigantów" polskiej polityki jak Komorowski, Tusk, Schetyna, Sikorski zostaniemy okrzyknięci przez Rosję największym wrogiem i podpalaczem Europy...a, już zostaliśmy okrzyknięci? To przepraszam...My za karę będziemy dalej blokowani przez Rosję, a także karani za przeszkadzanie Putinowi, tak jak został ukarany śp.Lech Kaczyński za przeszkadzanie "wielkiej rosji" w ich polityce wobec Gruzji...przy okazji, co zostało z demokratycznej Gruzji? Została przejęta przez prorosyjskiego oligarchę. Oczywiście nie dzięki świetnej światowej polityce PO.
Niestety Putin miał nadzieję na dobre kontakty z Tuskiem...takie, jak ma obecnie z Orbanem i pewnie się zastanawia, dlaczego to nie zadziałało, przecież tak dobrze żarło...Tusk nawet z całym rządem i prorządowymi mediami pomagał w mataczeniu w sprawie katastrofy smoleńskiej...to co się stało? Jednego nie przewidział...Tusk bardziej cenił słupki sondażowe niż prowadzenie sensownej polityki z Putinem...
Po podzieleniu Ukrainy będziemy propagandowo karani na forach międzynarodowych i w przekazach skierowanych do samych Ukraińców...Ukraińcy będą wtedy bombardowani rosyjskojęzycznymi programami propagandowymi wskazującymi przyczyny i winnych wojny...i to winnymi będą USA, kraje bałtyckie i w szczególności Polska...Zmęczeni wojną i zubożeniem, a szczególnie nierozwiązanymi problemami wewnętrznymi będą podatni na taką propagandę...i w finalnym rozliczeniu będą nienawidzieć Polaków za zniszczenie własnego kraju...a wiemy czym się takie nienawiści kończyły, rzezią wołyńską...
Niedouczeni politycy zachodniej UE, zwłaszcza o lewicowych korzeniach będą popierać stanowisko Putina, zwłaszcza gdy na kampanie wyborcze będą płynąć ruskie petrodolary (bo ruble nic nie warte), a jednocześnie będą wskazywać na polską rusofobię...do "polskiego antysemityzmu" dołączy "polski rusofobizm". Na pewno w tej chwili nie możemy liczyć na Grecję, Włochy, Hiszpanię, czy nawet Węgry...Jeśli w miejsce kanclerz Merkel wybrany zostanie kolejny Schroeder nasza sytuacja będzie jeszcze gorsza...pozostaniemy kolejną Gruzją wchłoniętą przez wpływy Rosji...
Co nas w takim razie czeka? Przez chaotyczną, nieprzemyślaną politykę zagraniczną PO - PSL będziemy płacić największe stawki za materiały pędne z Rosji, będziemy jako jedyni obłożeni embargiem na eksport do Rosji, będziemy jeszcze bardziej zależni od zachodnich gospodarczych mocarstw, nikt się z nami nie będzie liczył, a w Polsce nastanie jeszcze większy chaos.



Komentarze
Pokaż komentarze