Wow...twardziel Wincent Rostowski dodał jeszcze do tych wcześniejszych mocnych słów silnej, zwartej pani premier, że ten zasmarkany Orban "nie otrzymał żadnego rozgrzeszenia, został przywołany do porządku"...
Ale jesteśmy potęgą, ale im daliśmy popalić, i teraz na pewno Węgrzy będą nas szanowali, wszyscy inni partnerzy z UE, no tak się politykę prowadzi, uczcie się Kaczki...wow, trzeba być beszczelnym...a znamy z taśm jaki beszczelny potrafi być Wincent...
teraz czekamy co pani premier z Wincentem powiedzą Putinowi...



Komentarze
Pokaż komentarze