64 obserwujących
1647 notek
1644k odsłony
668 odsłon

Żegnaj Krzysztofie Leski

Wykop Skomentuj4

Dzisiaj odbyl sie pogrzeb zamordowanego Krzysztofa Leskiego.
Msza swieta o 13:30, zlozenie prochow na cmentarzu o 15.
Lampka u mnie jeszcze sie pali.

Co bym zrobil, gdybym byl na pogrzebie?
Wrzucilbym do grobu 5 i 1/4 calowe floppy z napisem 2:480/100.

Nigdy nie poznalem Leskiego osobiscie, ale od prawie trzech dekad ciagle byl gdzies obok. Taki techniczny i bystry.
Pierwszy raz natknalem sie na niego w sieci FIDO. Takie cudo, kiedy do gniazdka telefonicznego podlaczalo sie modem na pare kilobajtow i tym wysylalo poczte do BBSa, a tam nocami szlo to do adresata. Za dwa dni mialo sie odpowiedz. Leski szalal w grupie Polish - Polska i Polonia. Wszystko wiedzial, ciagle cos organizowal, pomagal, etc. Jego adresem bylo wlasnie 2:480/100. Czyli Europa:Mazowsze/wezel numer 100, bodajze pierwszy prywatny.

Z pojawienem sie Usenetu Polish przeksztalcilo sie w soc.culture.polish, grupe ktora nadal egzystuje. I w ktorej dzisiaj pojawiaja sie notki glownie Polonii, czasami mrozace krew w zylach. Technicznie juz bardziej jak Salon24, ale tylko tekstowo.

Potem nastal Salon24. Dobrze szlo az do Smolenska. Potem sie rozpanoszyli trolle, rozmyla sie Administrancja, co lepsi blogerzy zaczeli znikac, zawodowcy tez zaczeli znikac. W 2011 Salon24 opuscil Krzystof Leski.

Jakis czas zagladalem na jego prywatny blog, skomentowalem pare razy, no i jak ze wszystkimi bylymi blogerami Salonu24, rozeszlo sie to jakos.

No i tydzien temu ta tragiczna wiadomosc o smierci Krzysztofa Leskiego. Koniec pewnej wielkiej epoki komputerowej komunikacji prywatnej w malych grupkach.

Krzysiu, dzieki za wszystko. Niech ci swiatlosc wiekuista swieci.


Tu kawalek internetowej gazety Leskiego ze starych dobrych czasow. Sprzed 25 lat. Z wyborow prezydenckich 1995.
Mam nadzieje, ze sformatowanie jakos przejdzie.

===========================================================================

Prawiedziennik      GG  A  ZZZ EEE TTT  A    Red. Krzysztof Leski 2:480/100

Polskiego Echa     G   A A  ZZ E    T  A A   InterNet: le...@ikp.atm.com.pl

Sr 8 XI 1995       G G AAA ZZ  EE   T  AAA   Dystrybucja: lista GAZETA-DIST

Nr 510(2310) R.IV   GG A A ZZZ EEE  T  A A   list...@poniecki.berkeley.edu

===========================================================================

                                 ------------- 

Komentarz

              Polisa na pamiec czyli gdybym byl bankrutem...

    Nie tak dawno donosilem, ze przed I tura wyborow jestem zdezorientowany

i nie wiem, kogo wybrac. Dzis musze przyznac,  ze  przed  II  tura  to  juz

zupelnie nie mam pojecia, co zrobic,  gdyz  obaj  kandydaci  szczerze  mnie

zadziwili. Unikajac  jakiejkolwiek  agitacji  nie  zdradze  jednak  Panstwu

nazwisk kandydatow ani nawet tego, o jakie wybory chodzi.

    Oto  Kandydat  Pierwszy  przy  swych  niewatpliwie  licznych   zaletach

najwyrazniej  cierpi  na  skleroze.  Mianowicie  w  niektorych   sytuacjach

zapomina: po pierwsze, ze ma zone, po drugie, ze zona ma akcje, po trzecie,

ze akcje  maja  wartosc.  Nalezy  domniemywac,  ze  pewnego  mroznego  dnia

ostatniej zimy, po wypelnieniu w Sejmie deklaracji majatkowej i wpisaniu  w

wiekszosc rubruk slow "Nie ma", "Nie posiada", "Nie dotyczy" - pomaszerowal

do domu, otworzyl drzwi i mruknal ze  zdziwieniem:  "Chyba  sie  pomylilem.

Nie, to moje drzwi. Jak to, wiec ktos tu jeszcze mieszka?" Wiem  tylko,  ze

gdyby mnie przytrafilo sie cos takiego, zona przywolalaby mnie do  porzadku

tak brutalnie, ze do konca zycia popamietalbym, iz ja mam. Gdybym wiec  byl

poslem, nazajutrz w Sejmie pobieglbym do  marszalka  i  poprawil  wszystkie

rubryki deklaracji tak, by zona  nie  miala  zadnego  powodu  do  wyrazania

jakichkolwiek  pretensji.  Ale  widocznie  w  domu   Kandydata   jest   tak

europejsko, iz nikt nikogo  nie  karci,  chyba  ze  droga  dyplomatyczna  i

Kandydat zaraz zapomnial o tym, o czym sobie przypomnial w  drzwiach.  Moze

powinien sie ubezpieczyc sie  od  zapomnienia  w  jakiejs  znajomej  firmie

ubezpieczeniowej...

    Kandydat  Drugi,  ktorego  szczerze  szanuje,  ale  ktory  czasem  lubi

popisywac sie w dziedzinach nieco sobie obcych,  tym  razem  zadziwil  mnie

zamiarem zapisania sie w historii wsrod tworcow najslynniejszych  musicali.

Zdaje sie proponowac bowiem, by skrzypek Tewje wyspiewywal ze  swego  dachu

nie "Gdybym byl bogaczem", lecz "Gdybym  byl  bankrutem".  Ta  nowa  wersja

stalaby sie superhitem i powinna nawet trafic  na  listy  przebojow  muzyki

pop, gdyz niewatpliwie przygniatajaca wiekszosc Polakow nucilaby ten refren

przy goleniu, na przystanku, u fryzjera i w pralni chemicznej -  zwazywszy,

ze "byc bankrutem" oznacza w tym przypadku posiadanie w kieszeni  sumy  pol

miliona dolarow USA.

    Dziwia mnie wiec obaj  Kandydaci,  dziwi  mnie  tez  Panstwowa  Komisja

Wyborcza. Przez pare miesiecy  trwal  Wielki  Konkurs,  jego  istotny  etap

wreszcie dobiegl konca, Komisja oglosila, kto wygral i kto zajal zaszczytne

drugie miejsce. Ale mimo, ze w zadnym innym konkursie nie  ma  28  milionow

jurorow, tu nie wreczono zadnych nagrod, choc zwyciezcy tak demonstracyjnie

skarza sie, ze nic nie maja. To ja wole Kolo Fortuny.

                                -------------

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości