Beda dwie Polski. PP czyli Polska Prezydencka i PR czyli Polska Rzadowa.
I kazda wysle swojego ambasadora do ONZ. PP wysle Anne Fotyge, z PR zyczylbym sobie osobiscie Janusza Palikota.
Jacek Fedorowicz ma genialne rozwiazanie:
Trzeba zgłosić do ONZ drugi polski rząd i poprosić o jego uznanie. Jest przecież Korea Północna i Południowa, Chiny i Tajwan, nie tak dawno była Niemiecka Republika Demokratyczna i Federalna, co z tego, że na innym terytorium? My też możemy w ostateczności wytyczyć granice dookoła Pałacu na Krakowskim Przedmieściu i postawić posterunki. Do czasu aż Terytorium Prezydenckie nie wstąpi do Unii. To lepsze niż prośba o międzynarodowe uznanie rządu braci Kaczyńskich jako rządu na uchodźstwie.
To i wiecej pod:
http://wyborcza.pl/1,75475,6552280,Zyciorys_Anny_Fotygi.html



Komentarze
Pokaż komentarze (13)