Nie mowi sie "z Lodzi", bo sie zle kojarzy. Mowi sie "z miasta Lodzi".
Fragmencik z GW, ktory chcialbym zachowac prawie w calosci, Bareja sie klania po pas...
Fortepiany, które mówią "kurwa"
Festiwal Dialogu Czterech Kultur. Projekt "Barkarola" Georga rozwinął się w niespodziewanym kierunku. Aż cztery z sześciu rozrzuconych po Łodzi i transmitujących dźwięki miasta fortepianów zostały ukradzione w nocy ze środy na czwartek
"Barkarola. Opera przejścia na alt, interpasywne fortepiany i miasto, które brzmi" jest jedną z czterech własnych produkcji Festiwalu Dialogu Czterech Kultur. W niedzielny poranek austriacki kompozytor i twórca dźwiękowych instalacji umieścił w sześciu punktach miasta (np. w aquaparku i Muzeum Przyrodniczym) stare fortepiany. Wyposażył je w telefony komórkowe, które zbierały dźwięki z otoczenia i przekazywały je do sali kameralnej w Filharmonii Łódzkiej. Można ich słuchać do soboty codziennie od godz. 10 rano do północy. Kulminacyjny punkt "Barkarola" miała w środę. Fortepiany zostały przeciągnięte ulicami w nowe miejsca, a w filharmonii z dadaistyczno-wokalnym performance'em wystąpiła śpiewaczka Christina Ascher.
- Kompozytor chciał, by fortepiany wchodziły w interakcję z mieszkańcami Łodzi. Liczyliśmy się z tym, że może się z nimi coś stać - dodaje rzecznika festiwalu Weronika Dobrowolska. Wciąż nadaje fortepian przy ASP, być może dlatego, że podczas środowej podróży odpadły mu trzy nogi i na miejsce dotarł dopiero wczoraj. Kolejny stoi przy targowisku Dolna-Ceglana, ale już bez skradzionego zeń telefonu.
Niestety, rozmów nowych właścicieli instrumentów długo nie posłuchamy. Wkrótce rozładują się ukryte w nich komórki.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)