Na razie w kosciele ewangelickim.
Prymasem niemieckich ewangelikow zostala wybrana miazdzaca wiekszoscia glosow pani biskup Margot Kässmann. Lat 51, matka czworga dzieci, rozwodka, osoba bardzo popularna, celebrytka. "Usmiechnieta twarz kosciola", na kazania ktorej ludzie wala drzwiami i oknami. A start miala trudny.
Wielka nadzieja kosciola ewangelickiego. Corocznie opuszcza oba wielkie koscioly ponad setka tysiecy wiernych.
Szczegoly wyboru i osobe pani prymas pieknie przedstawia ponizszy artykul:
wyborcza.pl/1,75477,7197368,Kobieta_szefem_niemieckich_ewangelikow.html
Dla szprechajacych strona pani biskup tutaj: www.evlka.de/content.php
Nie wiem dlaczego, ale optycznie pani prymas bardzo mi sie kojarzy z pania Nelly Rokita. I moze nie tylko optycznie.
Brakuje tylko, zeby rownie postepowy okazal sie kosciol katolicki i wybral prymasem pania Ute Ranke-Heinemann. Pierwsza doktor teologii na swiecie i kolezanke ze studiow papieza Benedykta XVI, osobe tez nadzwyczaj medialna..
Juz przedtem Nowe przyszlo w urzedzie kanclerskim. Kobieta kanclerzem.
Co spowodowalo niemale zamieszanie ntp. w Afganistanie.
Ostatnio Nowe przyszlo w MSZ-cie. Pan minister Westerwelle nie kryje, ze bedzie jezdzil po swiecie bez malzonki.
Co spowoduje niemale zamieszanie ntp. w Polsce.
***
A propos pani prymas jeszcze slowo o kosciele ewangelickim.
Odwiedzajac po drodze do Polski koscioly autostradowe laduje sie - czy to jadac A2 czy tez A4 - w kosciolach ewangelickich, bo tak wyszlo w historii.
Czasami, jadac w niedziele, trafiam na ich nabozenstwa. I czasami musze przyznac im zazdroszcze.
Siedza sobie czy tez stoja, modla sie i spiewaja, sluchaja kazania, i wszystko w bardzo prostych kosciolach. Nie odciagaja uwagi swiete malowidla i figury, nie ma zadnych zloconych tlustych aniolkow pod sufitem, nie ma orkiestry i bicia w dzwony.
Tylko prosto, rzeczowo, od czlowieka do czlowieka, a Pan Bog nad tym wszystkim. To ma jakis urok.
Tylko ze widocznie wielu ludziom nie starcza. A jak nie przychodzi wierny, to trzeba przyjsc do niego.
Jak mowi Ojciec Doktor - "Pojdzmy w media".
I to tez widocznie krok pani prymas. Nie trzymac sie sredniowiecza, ale "alleluja - i do przodu!".
Ze zacytuje ww. artykul:
Biskup udało się uczynić z mediów swoje narzędzie - w wywiadach udzielanych najważniejszym gazetom mówi o potrzebie powrotu do chrześcijańskich wartości i walce z konsumpcyjnym stylem życia. - Słowo "pobożny" nie powinno kojarzyć się źle - mówiła rok temu "Spieglowi". Domagała się np., by w wychowaniu młodzieży większą rolę odgrywała modlitwa i Biblia.
Nowe idzie w tym naszym trzecim tysiacleciu. Jest dobrze. I bedzie jeszcze lepiej! Amen.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)