Mecz o brazowy medal Niemcy - Hiszpania w Lyonie. Jak równy z równym. Goraco, co kwadrans przerwa na uzupelnienie plynów. I zasadniczo dzieki temu moglem czesto ogladac Horsta Hrubescha, selekcjonera druzyny. I nawet go slyszec.
Horst Hrubesch, legenda sprzed 40 lat, "Kopfballungeheuer". Na starosc wypieknial. Niezwykle sympatyczny. Spokojny na boisku. 102% pozytywnej energii. Prywatnie zajmuje sie hodowla koni i wedkarstwem.
Panienki wykorzystaly karny w 65. minucie. Hiszpanska bramkarka, zamiast rzucic sie na pilke, rzucila sie calym cialem na zawodniczke. Zeby mecz trwal dluzej, to sedziowie daja w ostatniej minucie czasu doliczonego karny dla wyrównania. Na szczescie Berger obronila karny Putellas.
I cala olimpiada uratowana.
W finale graja USA i Brazylia. Zauwazam tez obce nazwiska w niemieckiej kadrze. Jakas Paszek, co byla za slaba dla polskiej reprezentacji, zdobyl braz w niemieckiej, kajak czy cus. W gimnastyce rytmicznej wygraly panienki o ruskawych imionach i nazwiskach, wystepujace dla Niemiec czy Izraela. Robi sie z amatorskiej idei olimpijskiej zawodowy cyrk.




Komentarze
Pokaż komentarze (12)