Odlozylem sobie pieniazek na pogrzeb.
Zeby po mnie sie nikt nie klopotal, pozyczal, skapil, etc.
Odlozylem w banku xyz, gdzie mam wszystko od jakich 30 lat. Idealny klient.
Bank, jak wszystkie banki ostatnio, ucina troche procentow, ale jestem mierny wiec i bierny.
I tak se leza te pieniadze na 3%, a ostatnio na 2,5%. Od 10 lat!
Zaleta tego specjalnego konta bylo, ze w kazdej chwili mozna podjac ten pieniazek, nawet za granica.
Przychodzi wyciag z konta za ostatni rok.
Patrze, wlasnym oczom nie wierze, zamiast procentow jakis ochlap na pol krzynki pyffa.
Lapie za telefon i dzwonie do MOJEGO banku. O tak:
Mila pani u telefonu mowi, i tu spadam z krzesla:
"No niestety, ale wybral pan wybral pan najgorsza z naszych mozliwosci".
Ja zaczynam na to bluzgac jak w ponizszym filmie pod koniec 1. minuty.
Mowie babie, ze nic nie wybieralem, ze mam to od 10 lat i to byla zawsze ich najlepsza oferta. Zawsze grubo wiecej niz ksiazeczki oszczednosciowe i jakies skladanie z bonusami, etc.
Bank xyz zmienil wielce nie oglaszajac procenta tego konta z 3% na 2,5%, a rok temu w jednym kroku na 0,3%. Z 3% na 0,3%!
Jednoczesnie wprowadzil nowy rodzaja konta, ta sama nazwa z dodatkiem "direct", te same warunki, ta sama karta, na 2%. Na stronie internetowej zachwalaja nowa i nadal stara forme konta jako "wspanialy procent". Dopiero jak kto zajrzy w malenko drukowane, zobaczy konkretne cyfry.
Ba, nawet nie ma mozliwosci zamiany starej formy konta na nowa, trzeba poczta wyslac formularz do centrali.
Wszedzie wokol lataja goscie , ktorzy lasi na procenty daja pieniadz do bankow obiecujacych wielkimi plakatami 6%, a potem okazuje sie, ze te 6% to tylko na pierwsze trzy miesiace i tylko na nowo wplacone pieniadze. Po trzech miesiacach jest 0,6%, a lokata zabetonowana na dwa lata. Etc.
Bardzo przykre to, kiedys czlowiek mial zwyczajna ksiazeczke oszczednosciowa i spal spokojnie. Do wyboru byly tylko jeszcze akcje i jakies panstwowe pozyczki. Dzisiaj trzeba byc albo ekspertem finansowym czujnym jak gajowy Marucha, albo trzymac pieniadze w Banku na 0,5%, albo w koncu zawierzyc starej ponczosze firmy Stilon Gorzow, ktora na pewno nie oszuka bo nic nie obiecuje.
Banki daja jakis sensowny procent juz tylko na swiezo wprowadzone nowe pieniadze. A jak juz klient sie zdecyduje, to zegnaj zysku. Jak juz kliencie podpiszesz umowe, to przestajesz byc krolem. Amen.
Banda zlodziei.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)