Ten tekst bedzie z tuzin razy rozszerzany, w miare jak komentujacy beda zglaszac dalsze wskazowki dotyczace Polakow w Niemczech.
Zaczynam od zagadki:

(kadr z programu "Warto rozmawiac", TVP1, 27.01.10)
Czyja ta reka i dlaczego?
Zagadke rozwiazal Stach!
Czyja reka:

(kadr z programu "Warto rozmawiac", TVP1, 27.01.10)
I dlaczego:

(kadr z programu "Warto rozmawiac", TVP1, 27.01.10))

(kadr z programu "Warto rozmawiac", TVP1, 27.01.10)
Obejrzalem po raz czwarty "Warto rozmawiac" o Polakach w Niemczech.
Byla ciekawa dyskusja, padly ciekawe hasla.
Rozejrzalem sie troche po internecie. Okazuje sie, ze mieszkalem i mieszkam w samym srodku sprawy. Ale o tym pozniej.
Na razie sen. Sen zloty.
Spotyka sie paru facetow i maja pomysl. Ktos kiedys zmarl, kogos kiedys zamordowano i nie ma spadkobiercow, albo tez nie bylo od kogo otrzymac spadek czy odszkodowanie.
Jest jakas historia pewnej zydowskiej organizacji, ktora jest zdania, ze spadek po zamordowanych czy tez obrabowanych przed laty Zydach bez potomstwa, powinna odziedziczyc nei panstwo ale wlasnie ta organizacja.
Podobnie uzyskuja rekompensaty kosciol i zakony. Z prasy wynika, ze ktos sie tam przy tym kreci, grzebie w archiwach, znajduje co by jeszcze mozna bylo uzglosic do odszkodowania, zglasza sie do zakonu, zalatwia rzeczoznawcow, zalatwia wycene, po zalatwieniu sprawy nieruchomosc tanio kupuje szwagier pedzacego krolika.
Dlaczego w Niemczech mialoby byc inaczej?
Wygrzebie w aktach, ze w roku 1940 obrabowano Zwiazek Polakow w Niemczech. I po wojnie odszkodowano tylko w 10%.
Zakrece sie kolo tego zwiazku, ma tylko paru czlonkow, wiec bez problemu zostane jego wiceprezesem. Rozpoczne wielka kampanie. Nie o odzyskanie/wyrwanie 7,5 milionow Reichsmark na dzisiejsze, ale o symetrie, o przeprosiny, o uznanie Mniejszosci Polskiej, o polskie media, o miejsce w Bundestagu.
Mialbym wspaniale miejsce pracy do konca zycia i wieczna slawe, predzej czy pozniej zostalbym prezydentem RP.
Gdyby nie byli inni Polacy w Niemczech. Niezyczliwa konkurencja.
Pytania...
Tak mnie zastanowilo w audycji dlaczego pani prezes Powiernictwa Polskiego mowi, ze "przede wszystkim odszkodowania", kiedy miala na kartce zapisane na pewno, ze chodzi o status mniejszosci, o jezyk polski, o symetrie.
Zastanowila mnie wzmianka o panu inzynierze Wieslawie Lewickim, ktorego bym zasadniczo musial znac. Mieszka jakby w Aachen od roku 1985 i szefuje jednej z wiekszych central polonijnych.
Dlaczego pan Wóycicki wspomina, ze Zwiazek Polakow w Niemczech spod znaku Rodla ma 150 czlonkow i jako reprezentacja tych niby 75-200 tysiecy zasiedzialych Polakow sie nie nadaje, a nikt z "druzyny" go nie koryguje wiekszymi konkretnymi liczbami czlonkow?
Co nieco staje sie jasne, kiedy poguglowac.
Strony Zwiazku Polakow spod znaku Rodla sa imponujace. Prosze samemu zobaczyc:
www.zpwn.de/
www.rodlo.org/
h1466217.stratoserver.net/forum/
Oczywiscie uwaznemu guglowiczowi, nie ujdzie uwagi, ze genialnie aktywne sa pojedyncze regiony, jak na przyklad Rodlo w Kleve i okolicach. Ale to juz zasluga innych panow.
Dla porownania strony innych zwiazkow polonijnych, ntp. tych od pana Lewickiego i innych:
www.kongres.org/
Wrzucic na Wikipedia hasla Zwiazek Polakow w Niemczech, to cala historia konczy sie na roku 1939.
Po wojnie poza nazwiskami prezesow nie ma nic, ani liczby czlonkow, ani opisanej dzialalnosci, ani w ogole nic. Od 2009 prezes jest komisaryczny.
Przerwa.
Kiedys na deser zobacze, na kogo zarejestrowane sa strony Rodla. I jak bede w miescie, to zadzwonie do pana Lewickiego, umowie sie i pogadam sobie z nim o Rodle. O polonistach od Zgody. I o tym, kto z Polonii chce mniejszosci a kto woli uklad o sasiedztwie. I dlaczego.
Jezeli ktos z przypadkiem czytajacej to Polonii ma cos do dodania lub sprostowania, bede bardzo zobowiazany!



Komentarze
Pokaż komentarze (14)