Bawaria jak Podhale. Tam sie nie idzie na milicje ze skarga, tam sie bierze siekierke w dlon i zalatwia sprawe samemu. Czy to oszustwo, czy zdrada malzenska, czy tez kawalek miedzy.
"Sąd w Bawarii skazał na kary od kilkunastu miesięcy do sześciu lat więzienia czworo z pięciorga niemieckich emerytów, którzy w ubiegłym roku po utracie części oszczędności uprowadzili swojego doradcę finansowego.
Grupa Niemców w wieku od 61 do 80 lat, określana przez tamtejsze media mianem "gangsterów-emerytów", w czerwcu ub. r. porwała Amerykanina Jamesa Amburna z jego mieszkania w Speyer w zachodnich Niemczech.
Związanego mężczyznę porywacze przewieźli w bagażniku samochodu do domu w Bawarii, gdzie przez cztery dni przetrzymywali go w piwnicy, usiłując wymusić od niego 2,5 mln euro. Miała to być rekompensata za straty, jakie ponieśli wskutek inwestycji na amerykańskim rynku nieruchomości, których dokonali za pośrednictwem 57-letniego Amburna.
Policja odnalazła i uwolniła doradcę dopiero wtedy, gdy w przesłanych do banku zleceniach przekazów pieniężnych na rzecz porywaczy udało mu się przemycić apel o pomoc. Mężczyzna zeznał wówczas, że kidnaperzy bili go i przypalali papierosami."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7694882,Niemcy__Czworo_emerytow_porwalo_swojego_doradce_finansowego_.html
Komentarze czytelnikow:
- Ile lat dostal doradca?
- Przypalanie papierosem to chyba taka niemiecka tradycja
merytorycznego dyskursu. Poza tym naszych emerytów nawet nie stać na
kupno fajek.
Wydaje mi sie, ze mister Amburn sie dobrze zastanowi zanim okmini kogos na pare milionow. I firma w ktorej pracuje tez. Znaczy, pracowal.
188593


Komentarze
Pokaż komentarze (53)