Bylo dzisiaj na Salonie 24 o agentach:
http://amyniechcemy.salon24.pl/28442,index.html
Bylo tez o anonimowych komentatorach internetowych piszacych za srebrniki:
http://renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/index.html
Powialo jakos nieprzyjemnie. E tam, mysle...
I tak se grzebie po obiadku po interku za informacjami o "Tag der Heimat", oczywiscie najpierw na stronach wiadomego sortymentu, i oto co widze w "Naszym Dzienniku":
"- Hans Poettering, przemawiając podczas Dnia Stron Ojczystych, zademonstrował jednoznacznie, że najpierw jest Niemcem, później przyjacielem pani Steinbach, a dopiero na końcu przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Udowodniła to jego ostra krytyka skierowana w stronę Powiernictwa Polskiego i obrona Eriki Steinbach - powiedział "Naszemu Dziennikowi" obecny na zjeździe berliński mecenas Stefan Hambura.
Waldemar Maszewski, Berlin"
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070820&id=sw01.txt
To samo na stronie "Radia Maryja"; duet Hambura & Maszewski:
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=91306
Pana mecenasa Stefana Hambure z widzenia znam, gwiazda polskiej telewizji i Salonu24. Sa tez zdjecia i film w interku.
Pan Hambura byl na "Tag der Heimat" w sobote, ale na Salon24 - mimo zywego zainteresowania tematem na Salonie - napisal se tam cos tylko przez piaty kat. Nie chce napisac jak bylo, trudno. Dziwne, ze jednoczesnie chetnie opowiada "Naszemu Dziennikowi" jak bylo. Paru regularnie tu piszacych swoje teksty podaje i na Salon24 i do swojej gazety, czemu pan Hambura nie?
Ki diabel ten pan redaktor Waldemar Maszewski z Hamburga? Ten pan z kolei sie nigdzie nie pokazuje, ogladam czasem TV Trwam i TV Polonia, to bym go moze zauwazyl. Na google zero zdjec. Za to artysta pisze dosc regularnie do "Naszego Dziennika" i czasem pozwola mu wyglosic do mikrofonu jakies aktualnosci z Niemiec.
Panowie sa jak blizniacy. Na google dwie setki wspolnych linkow, ale nigdy razem. Zwrot "powiedział "Naszemu Dziennikowi" berliński mecenas Stefan Hambura" widzialem u pana Maszewskiego w co drugim artykule (bardzo chetnie czytam pana Maszewskiego, pomaga swietnie przeciwko chorobie zwanej Heimweh).
Z kolei w audycji Poszpieszalskiego pan mecenas Hambura wyciaga "Nasz Dziennik" i mimo odmachnieca moderatora szybciutko jeszcze cytuje pana Maszewskiego o Steinbach.
Zastanawiajace jest, ze obaj pisuja i gadaja dokladnie to samo. Ten sam w Polsce chodliwy material. I zawsze gdzei Hambura tam Maszewski, gdzei Maszewski tam i Hambura.
JAK JEDEN MAZ!
A tknelo mnie wesolo dzisiaj przy tym tekscie, ktory przypadkiem wyskoczyl:
"... Decyzja szkoły jest tym bardziej zastanawiająca - stwierdził w rozmowie z nami pełnomocnik Kraszewskiego, mecenas Stefan Hambura - że na dodatkowych lekcjach można w tej szkole uczyć się nawet języka orientalnego... ale polskiego nie...
Waldemar Maszewski, Hamburg"
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070130&id=sw01.txt
I sobie pomyslalem, czemu z tych nierozlaczek tylko jedna pojawila sie na Salonie 24? I dlaczego ten doktor Kraszewski ma tyle czasu na pisanie na Salonie24, zamiast tluc pieniadze? Skad te ewidentne bzdury u pani Mieszko-Wiorkiewicz? Dlaczego pani Maryla nie zajmuje sie swoim byznesem tylko propaganda na Salonie24?
Pytania sie mnoza, a zadnych odpowiedzi...
Chyba wezme sobie jakis urlop od Salonu24... Na razie!



Komentarze
Pokaż komentarze (13)