A mialo byc tak pieknie!
Zerezerwowalem sobie czas na turnieje skokow narciarskich Pucharu Swiata w Harrachovie. Flaszeczka, dobry humor, etc.
A dlaczego akurat Harrachov? Bo Diabelska Gora to jedyna skocznia narciarska na swiecie, przed ktora stalem osobiscie i nawet lekko podskoczylem.
A dlaczego akurat ta? Bo pod koniec wojny do Harrachova wlasnie ewakuowano z francuskiej granicy mojego sp. tescia. On na niej skakal, a 47 lat po wojnie jego corka i ja, bedac na urlopie w Szklarskiej Porebie pojechalismy autobusem na czeska strone; obejrzec i porobic zdjecia dla tescia.
Siedze wczoraj i czekam. Malzonka w zasiegu glosu, zeby w razie czego doszlusowac.
Pierwszy zly znak - transmisji nie ma. Patrze w interku, a tam skacza wolniutko. 2/3 skoczkow i ciach, przerwane. Jeszcze raz, polowa skoczkow i ciach. Z powodu zapadajacych ciemnosci konkurs przerwano i odwolano. Brak sztucznego oswietlenia. Powtorka w niedziele rano o 9-tej. Jedna runda tylko.
Zasiadam o 9:30 do telewizora. Jest transmisja, ogladamy skocznie, ale nikt nie skacze. Jakies dwie pierdoly gadaja cos o pogodzie. Acha, odwolali. Zagladam w interek - juz PO konkursie! Wygral Ahonen, Tomcio 5. Trudno. Kroczek za kroczkiem...
Zasiadam po poludniu do telewizora do drugiego konkursu. Jest transmisja, ZNOWU jakies pacany gadaja o pogodzie. O 14:43 konkurs zostaje odwolany.
O jerum pajtasz. :(
Adam Malysz. Tylko z interka. Wczoraj skoczyl 130 metrow, Amman zaraz za nim 213 metrow i konkurs przerwano. Adam Malysz bylby ostatni. Nic to, kazdemu moze sie raz nie udac. Druga proba - 144,5 metra. Nikt nie wie czemu, a za tydzien dwa razy Zakopane i wielki festyn i bicie dzwonow.
Zegnaj trenerze Lepisty, witaj trenerze Tajner, albo tez jakis kolejny cudotworca.
Stoch swoja droga przed Malyszem 190,5 metra.
Zeby bylo smieszniej, dzisiaj Malysza w ogole nie wpisano na liste startujacych. Niepotrzebnie, bo konkurs i tak sie nie odbyl. Za tydzien w Zakopanem Malysz musi przejsc przez kwalifikacje, bo spadl z 10 miejsca w PS.
Szkoda.
W radio slyszalem piosenke o Adamie Malyszu w wykonaniu grupy Piersi. Tekst nagrany x lat temu kiedy bylo tak pieknie - na dzien dzisiejszy - akurat fatalny.
"...
Pokalał Adam biało czerwoną
Nigdy już w góry nie pojadę
i nienawidzę wszystkich górali
Szczególnie z Wisły ewangelików
..."
Daj Boze i ratuj konkursy w Zakopanem!
W podobnym temacie: Ivan Mladek szykuje polskie wydanie "Jozina z bazin". Ciesze sie.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)