"Inspekcja handlowa odkryła niedawno, że sprzedawana w sklepach "Woda niegazowana - krystalicznie czysta" była czerpana bezpośrednio z sieci wodociągowej w Ostrowie Wielkopolskim. Przedsiębiorca rozlewał ją do butelek wprost z kranu, a później dostarczał do sklepów."
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5160691.html
Bravo dla tego pana! I gdyby jeszcze mial to "krystaliczne zrodlo" w samym sklepie, to zaproponowalbym fotel ministra gospodarki.
Dwie historyjki mi sie przypominaja.
Pierwsza to nienakrecony film Stanislawa Barei i bodajze Jacka Fedorowicza o bystrym facecie, ktory zauwazyl, ze zalegajacy sklepy przeceniony zur z butelka jest tanszy od ceny butelki w punkcie skupu. Zaczyna skupowac ten zur, wylewac do rzeki, butelki do punktu skupu. Interes kwitnie, otwiera cala fabryczke do wylewania zuru i mycia butelek. W koncu pierwsza fabryka plajtuje, bo nie nadaza z produkcja tak deficytowego zuru. Albo te z wszystkie ryby w rzece padaja i dzielna milicja lapie lobuza. Mimo slusznego moralu scenariusza nie dopuszczono do produkcji. (dopisze szczegoly, kiedy znajde ksiazke pana Macieja Luczaka o Stanislawei Barei).
A druga to przepiekna kryminalka pana Jerzego Edigeya (Koryckiego) z roku 196x o rownie bystrym panu Makarku. MacAreck potrzebowal dla pewnej firmy USA debowe beczki. Znal nawet pewien kraj slynny z debowych lasow. Ale w kraju tym panowal zakaz eksportu drewna debowego. No to mister MacAreck pomyslal i zamowil w kraju tym tysiace ton soli. Kraj ten soli mial pod dostatkiem, i ucieszyl sie szalenie, ze jest kupiec i wplyna tak cenne dulary. Pan MacAreck postawil tylko warunek, zeby sol dostarczyc w takich to a takich beczkach debowych. Bez problemu. W drodze morskiej do USA sol wysypano do morza, dojechaly piekne debowe beczki.
Zastanawiaja mnie tez zszywki z woda niegazowana pojawiajace sie co pare minut w filmie "Kiler". Czy aby nie kranówa.
Tu oryginal opowiastki o zurku i butelkach - bylo jeszcze smieszniej (obrazek bo scaner nie chce tego trawic, nie wiem czemu):

Z ksiazki Macieja Luczaka "Mis czyli Rzecz o Stanislawie Barei"
Barei i Fedorowicza odrzucony scenariusz traktowal o totalnej porazce Jamesa Bonda w realiach PRL. Nastepnym razem.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)